Cześć
Miziam właśnie po brzuszku swoją kotełkę i zabieram się za pisanie posta. Swoją drogą moja Frosti ma nową ksywkę - kuleczka. :] Okazało się, że jak nas nie było, to ona też miała all inclusive, bo kumpel, który się nią opiekował zlekceważył wszelkie instrukcje i pasł ją ciągle mokrą karmą. :D Przynajmniej bardzo nie tęskniła, zastanawiam się czy właściwie ucieszył ją nasz powrót i ponowna sucha dieta ... hmm. W każdym razie ja tu o Frosti, a przecież recenzja się sama nie napisze. Zapraszam :)
Natura Siberica Krem na Noc do Twarzy
Loves Estonia
Loves Estonia
Na opakowaniu: "Odżywczy krem na noc z ekstraktem z maliny moroszki i chabrem. Krem nasyca skórę mocą odżywczych składników. Sprawia, że skóra po przebudzeniu jest w doskonałej kondycji, wygląda świeżo i zdrowo".
Ode mnie: Natura Siberica to marka, która coraz częściej trafia do mojej łazienki, produkty kuszą mnie naturalnymi składami, ale też zwykle piękną oprawą graficzną. Zazwyczaj kiedy już ulegnę tej pokusie jestem naprawdę zadowolona :) Jak było tym razem, czy krem z linii Loves Estonia zadbał o skórę mojej twarzy?






