Recenzja Natura Siberica Krem do Twarzy na Noc - estońskie inspiracje

Cześć 

Miziam właśnie po brzuszku swoją kotełkę i zabieram się za pisanie posta. Swoją drogą moja Frosti ma nową ksywkę - kuleczka. :]  Okazało się, że jak nas nie było, to ona też miała all inclusive, bo kumpel, który się nią opiekował zlekceważył wszelkie instrukcje i pasł ją ciągle mokrą karmą. :D Przynajmniej bardzo nie tęskniła, zastanawiam się czy właściwie ucieszył ją nasz powrót i ponowna sucha dieta ... hmm. W każdym razie ja tu o Frosti, a przecież recenzja się sama nie napisze. Zapraszam :)



Natura Siberica Krem na Noc do Twarzy
Loves Estonia




Na opakowaniu: "Odżywczy krem na noc z ekstraktem z maliny moroszki i chabrem. Krem nasyca skórę mocą odżywczych składników. Sprawia, że skóra po przebudzeniu jest w doskonałej kondycji, wygląda świeżo i zdrowo".

Ode mnie: Natura Siberica to marka, która coraz częściej trafia do mojej łazienki, produkty kuszą mnie naturalnymi składami, ale też zwykle piękną oprawą graficzną. Zazwyczaj kiedy już ulegnę tej pokusie jestem naprawdę zadowolona :) Jak było tym razem, czy krem z linii Loves Estonia zadbał o skórę mojej twarzy?


Moja Wielka Grecka Jokolandia


Cześć!

Z ogromnym leniem na karku, ale wróciłam! Co prawda nie mam zielonego pojęcia co się dzieje na  blogach, za chwilę będę je odwiedzać, jednak najpierw postanowiłam, że dam znać notką, że jestem :D I mam dla was nic innego jak fotomix w krótką relacją z moich wakacji w Grecji :) Mam nadzieję, że to wynagrodzi moją nieobecność, z chęcią podzielę się z wami tymi cudownymi wspomnieniami!



Moja Wielka Grecka Jokolandia
(22 zdjęcia)



Stacja I: Zanim w pełni mogłam dać ponieść się wakacyjnej fali musiałam zmierzyć się z ogromnym strachem przed lataniem. Kolejne loty, ani trochę mi nie pomogły, zarzekam się, że na następne wakacje udam się drogą wodną ;D


Recenzja Farmona Tutti Frutti Peeling do Ciała Papaja & Tamarillo - cukrowa słodycz


 Cześć

Nie mogłam się doczekać kiedy to napiszę, wklejam tego posta i zapowiadam iż robię sobie urlop od Internetów na dwa tygodnie. Oprócz tego, że tydzień będę w Grecji, to po prostu potrzebuję też odpocząć od komputera, a właściwie sieci. Dlatego moi drodzy na wszystkie wiadomości będę odpowiadać prawdopodobnie około 18 września. Wybaczcie, że w tym miesiącu nie było Podróży przez Jokolandię, czyli foto mixu, ale obiecuję, że po Grecji będzie i to być może dwie w miesiącu ok? Fajnie, że się zgadzacie ^^, a teraz zapraszam na ostatnią recenzję przed urlopem. :D



Farmona Tutti Frutti
Peeling do Ciała Papaja & Tamarillo




Na opakowaniu: Cukrowy peeling doskonale myje, regeneruje i pielęgnuje ciało. Maslo Karite głęboko nawilża, odżywia i ujędrnia skórę, sprawiając że staje się zachwycająco miękka i delikatna. Naturalne kryształki cukru usuwają martwy naskórek i wygładzają, a odżywczy olejek lekko natłuszcza skórę, dzięki czemu nie jest konieczne użycie balsamu. Kuszący zapach egzotycznych owoców wprowadza w stan odprężenia i radości.

Ode mnie: Tajemnicę egzotycznego owocu tamarillo rozwikłałam przy okazji kiedy opisywałam smarowidło z tej samej serii masło do ciała papaja & tamarillo. Na całe szczęście mimo, że owoc porównywany jest do pomidora, to zapach jak najbardziej temu przeczy. Co dokładnie czuję w peelingu i czy się sprawdził?



Najlepsze Filmy 2014 / 2015


Cześć!

Ostatnio była fala postów kosmetycznych więc dzisiaj mała odmiana, a jednocześnie seria, która jest tutaj bardzo chętnie czytana i odwiedzana, a mianowicie filmowa. Na dziś przygotowałam dla was zestawienie najlepszych filmów 2014 i 2015 roku, które oczywiście są takie w mojej subiektywnej opinii. ^^ Musicie wziąć pod uwagę, że to moje zestawienie, więc jest ściśle powiązane z moim gustem, na przykład takim, że zwykle omijam filmy romantyczne, czy melodramatyczne na korzyść mnóstwa thrillerów, czy chociażby fantastyki. Głównie jednak nie chodzi mi tu o dyskusję na temat gustów, a na podsunięcie wam po prostu czegoś naprawdę dobrego do oglądania. :) 



NAJLEPSZE FILMY 2014 / 2015 

 

1. Maleficent, Fantasy, Familijny (2014) klik
Maleficent: Zacznę od tego, że tytuł jest koszmarnie przetłumaczony ( " Czarownica" / "Diabolina") ponieważ Maleficenta nie ma nic wspólnego z czarownicą czy diabłami, gdyż jest ona wróżką, a dla mnie to zasadnicza różnica. ;] Jest to pięknie zrealizowana opowieść, ukazująca drugą stronę medalu popularnej historii o śpiącej królewnie. Trochę zabrakło mi głębszego ukazania uczucia pomiędzy tytułową bohaterką a Stefanem, jednak oprócz tego nie mogę nic zarzucić tej produkcji. Bajkowe, magiczne sceny, wzruszająca historia, dobre tempo akcji oraz absolutnie zjawiskowa Angelina Jolie. Świetna pozycja dla dzieciaków jak i dla dorosłych. Ja tam oglądałam sama :D



Recenzja Sylveco Biolaven Krem do Twarzy na Dzień - moc lawendy i winogorn


Cześć!

Myślałam, że wczoraj wyjdę z siebie wracając z wycieczki rowerowej. Pojechaliśmy kilka kilometrów za miasto i powrót nie był taki łatwy jak zakładałam. Dzisiaj boli mnie dosłownie wszystko łącznie chyba z rzęsami, ale to jest taki pozytywny ból, znacie to? :) Trzeba korzystać póki mamy lato. W każdym razie mam jeszcze trochę siły żeby napisać dla was recenzję, a potem jak nic idę leżeć i pachnieć. Zapraszam na notkę, gdzie bohaterem będzie krem do twarzy Biolaven. :)



 Sylveco Biolaven Krem do Twarzy na Dzień 




Na opakowaniu: Nawilżająco -ochronny krem do twarzy na dzień, przeznaczony do codziennej pielęgnacji cery suchej i wrażliwej. Zawiera olej z pestek winogron, ksylitol, mocznik i witaminę E, które chronią przed wysuszeniem i działaniem szkodliwych czynników, przywracając skórze miękkość i elastyczność. Krem może być stosowany pod makijaż oraz na okolice oczu, doskonale się rozprowadza i wchłania. Naturalny olejek eteryczny z lawendy, symbol Prowansji, koi i odświeża skórę, pozostawiając ją gładką, nawilżoną i zrelaksowaną".

Ode mnie: Biolaven to marka produkowana przez firmę Sylveco, co dla mnie samo w sobie jest najlepszą rekomendacją dla tego produktu. Rokitnikowy krem do twarzy od Sylveco (recenzja klik) to mój zdecydowany faworyt, dlatego naturalnie chciałam się przekonać jak ma się do nie niego produkt spod tego samego szyldu. Jesteście ciekawi rozwiązania tej zagadki? Zapraszam do dalszej części posta. :)



Recenzja Isana Pianka do Golenia Sensitiv jest słabo, średnio czy wspaniale?


Cześć

Obserwując szeroki Internet dochodzę do wniosku, że mimo pięknych, ciepłych dni sierpnia ludzie już myślą o jesieni. Jak ten świat goni do przodu, a ja się czuję jakbyśmy mieli środek lata, spaceruję, jeżdżę na rowerze noszę krótkie spodenki nawet wakacyjny wyjazd jeszcze przed mną, a tu już jesiennie posty, artykuły, nastroje. Media pokazują jesiennie kolekcje, a ludzie już się zbroją w sklepach w cieplejsze ubrania. Czas pędzi nieubłaganie, chyba niektórzy mu po prostu pomagają, szkoda że ja nie wiem jak pójść w tą drugą stronę i go trochę zwolnić, zatrzymać. Czy naprawdę tylko ja jeszcze czuję środek lata? Ach bo filozoficznie się zrobiło, a recenzja się przecież sama nie napisze. :D



Isana Sensitiv Pianka do Golenia



Na opakowaniu: " Pianka do golenia Sensitiv została specjalnie dostosowana do golenia na mokro. Przyjazna formuła do pielęgnacji skóry z nawilżającymi składnikami aktywnymi takimi jak aloes, nadaje skórze podczas golenia odpowiednią gładkość i elastyczność. Dostarcza odpowiednich składników pielęgnacyjnych i nawilża delikatną skórę nóg, pach i okolic bikini."


Ode mnie: Oprócz tego, że Rossmanowska pianka Isana jest stosunkowo niedroga, to jeszcze będąc w promocji skusiła mnie ostatecznie. Postanowiłam sprawdzić czy będzie dobrym asystentem podczas depilacji. Jesteście ciekawe? Zapraszam dalej. :) 


Recenzja Farmona Tutti Frutti Masło do Ciała Papaja & Tamarillo czyli egzotyczna słodycz


Cześć

Och nareszcie mój Stefan (laptop) do mnie wrócił, a co za tym idzie i zdjęcia, które miałam przygotowane do recenzji. Odzyskanie Stefana poprawiło mi nieco humor, bo dziś, że tak powiem nie idzie mi najlepiej.  Udało mi się już spóźnić na autobus, wysłać smsa do nie tej osoby co trzeba i zalać kawą obrus. A ile dnia jeszcze przede mną. Strach się bać ^^.  Mam nadzieję, że chociaż recenzja dzisiejszego bohatera napisze się bez złych przygód. Zapraszam :)



Farmona Tutti Frutti
Masło do Ciała Papaja & Tamarillo


Na opakowaniu: " Egzotyczna papaja dzięki swym prozdrowotnym właściwościom nazywana owocem aniołów, przez stulecia była czczona przez Indian. Połączona z tajemniczym tamarillo, zaginionym pokarmem Inków przenosi w świat beztroskiej błogości. Bogata formuła z afrykańskim masłem Karite głęboko nawilża, odżywia i ujędrnia, sprawiając, że skóra staje się zachwycająco miękka, delikatna i jedwabiście gładka. Luksusowa konsystencja pieści zmysły, czerwone drobinki z witaminą E masują ciało, a kuszący zapach wprowadza w stan odprężenia i radości."

Ode mnie: W kwestii balsamowania ciała jednym z moich niezaprzeczalnych ulubieńców jest mus brzoskwinia & mango właśnie od Farmony. Jego recenzję możecie znaleść na moim blogu tutaj, ale proszę się nie śmiać, to jedna z moim pierwszych notek. :) Czy wersja papaja & tamarillo również przypadnie mi do gustu? Zapraszam do dalszej części posta. 


Wesoła Gromadka czyli w kilku słowach o kilku kosmetykach (część 2)


Hej

Alleluja! Nad Kielcami spadł deszcz, aż miło sobie wyobrazić ilu osobom krople z nieba przyniosły uśmiech i wielką ulgę :) Natomiast dzisiaj na blogu będzie i trochę szczęścia i trochę nieszczęścia, bo czas na mini recenzje. Dla przypomnienia Wesoła Gromadka, to kosmetyki, których używałam, ale jakoś nie mam weny na pisanie o nich pełnego posta. Także w słowach kilku i konkretnie dziś o paru produktach :) 




1. Balea - szampon Tropical Dream
Kojarzycie taki napój tropikalny imitujący sok w kartonie chyba firmy Hortex? Właśnie dokładnie tak skojarzył mi się zapach tego szamponu, a nie do końca lubię ten aromat. Po prostu tropiki mogą pachnieć różnie, ale ta wersja nie przypadła mi do gustu. :] Oprócz tego szampon był bardzo przeciętny, dobrze oczyszczał włosy i  nie powodował podrażnień skóry głowy. Nie miał też żadnych właściwości pielęgnujących i kłaczki czasem potrafiły być trochę przesuszone, zwłaszcza, że ja nie zawsze po myciu używam odżywek (patrz moja włosowa historia). Aczkolwiek osoby, które używają mają ten problem z głowy. Tej wersji szamponu już nie kupię, ale mając słabość do Baleii pewnie jeszcze wypróbuje jakieś inne szampony tej marki :)