Cześć Dziewczyny,
Pierwsze co zobaczyły moje oczy dziś rano (no dobra... o 12.00 ) po przebudzeniu, to widok, który ucieszyłby każdą szanującą się kobietę. Kartonowa, szczelnie opakowana paczka, którą odebrał za mnie mój S. i położył mi na stoliku obok łóżka. Ten to wie jak zadowolić kobietę z rana ;)
Wiedziałam, że w przesyłce są kosmetyki z rozdania u
Czarnej Ines, czym prędzej przystąpiłam do działania :)
Lakier do Paznokci Wibo Gel Like nr 2 Pomarańcza
Nie jest to mój pierwszy lakier z tej serii, więc opinię mam już bardzo dobrze wyrobioną, ale chętnie wyrażę ją przy tej okazji. Dla tych, których ominęła informacja na temat pochodzenia tego lakieru powiadamiam

, iż jest to seria stworzona przez blogerki.
Moja Opinia:
- Ma bardzo gęstą konsystencją, mającą imitować prawdopodobnie żel, czemukolwiek ten zabiegł miał służyć i tak osobiście pasuje mi bardziej konsystencja zwykłego lakieru.
-Mi wystarczyła tylko jedna warstwa. Chociaż jestem przyzwyczajona nakładać dwie niezależnie od krycia, to był pierwszy przypadek kiedy odpuściłam, warstwa była już bardzo gruba.
- Kolor to ciekawa sprawa...w nazwie jest to ciemna intensywna pomarańcza. Mi przypomina rudy, a
całość okraszona jest drobinkami. Większości kojarzy się ten kolor z latem, ja na pewno o wiele bardziej polubię się z nim jesienią. Osobiście przywodzi mi na myśl kolorowe liście spadające z drzew. Uważam, że do właśnie jesiennych stylizacji sprawdzi się doskonale.
- Pędzelek ma przyjemny, ułatwia rozprowadzanie zbyt gęstej konsystencji, ale i tak łatwo się ubrudzić.
- Niestety ale, jego czas wysychania to jakieś 15/20 minut
- Mam inny kolor z tej serii, na paznokciach utrzymuje się ok. 2 dni bez bazy.
- Cena Wibo Gel to mniej więcej 6 zł, jest ogólnodostępny w drogeriach na przykład.
Podsumowując:
Inne lakiery od Wibo uważam za lepsze. Głównie nie odpowiada zdecydowanie za gęsta konsystencja. Jednak nie skreślam tego lakieru dzięki jego barwie. Przed oczami mam wizję siebie spacerującej jesienią po parku, pełnym rudego koloru obecnego i wśród liści i na paznokciach ;)
No i wypada się teraz pochwalić pozostałą radością dzisiejszego poranka:
Głównie zachwycam się cieniami, które są w idealnych dla mnie kolorach, oraz kosmetykami firmy Balea, które pierwszy raz mam okazję testować dzięki
Czarnej Ines i już wiem, że krem do rąk ma cudowny zapach. Dzięki Kochana raz jeszcze :*
A was pozdrawiam i czym prędzej biegnę nadrabiać zaległości na waszych blogach.
Joko.