Recenzja Sylveco Odżywcza Pomadka z Peelingiem do Ust

Cześć

Wiecie, że chyba dopiero teraz zaczynam odczuwać ciemną stronę jesieni? Wcześniej jakoś sobie radziłam, ale wczoraj kiedy o godzinie 15.00 musiałam zasłonić już okna i odpalić światło w pokoju, bo nie było nic widać poczułam się naprawdę przytłoczona. I w ogóle jakieś takie smuteczki mnie dopadają, ale koniec marudzenia, bo jeszcze pouciekacie. Chodźcie w zamian na recenzję. :)



Sylveco Odżywcza Pomadka Peelingująca



Na opakowaniu: " Hypoarelgiczna, odżywcza pomadka, zawierająca naturalne drobinki ścierające w postaci brązowego cukru trzcinowego. Taki peeling delikatnie złuszcza i doskonale wygładza usta. W składzie pomadki znajduje się bogaty w przeciw-utleniacze  i kwasy NNKT olej z wiesiołka o właściwościach silnie regenerujących. Pozostałe oleje, wosk pszczeli  i masła roślinne pielęgnują delikatny naskórek ust, zapobiegają ich wysychaniu i pękaniu. Aktywny składnik - betulina - działa kojąco na wszelkie podrażnienia, łagodzi objawy opryszczki. "

Ode mnie: Marka Sylveco zauroczyła mnie w sobie swoim kremem pod oczy, a totalnie rozkochała za pomocą lekkiego kremu rokitnikowego. Moje zaufanie wzrosło na tyle, że kolejne produkty zaczęły wypełniać moją łazienkę i kosmetyczkę. Jak w tym wszystkim sprawdziła się pomadka peelingująca?



Chusta i Getry z Dresslink


Witajcie

W związku z wydarzeniami na świecie, chyba wszyscy wiedzą, że mam na myśli Francję <3 , nie mam dzisiaj nawet ochoty na żaden wstęp. Zastanawiałam się kiedy będzie odpowiedni moment na pisanie o tak trywialnych i błahych rzeczach jak ciuchy czy kosmetyki, ale to chyba nie o to chodzi. Czas się nie zatrzyma, biegnie dalej, dlatego z Francją w sercu swoje obowiązki trzeba wykonywać. Zapraszam was więc na najzwyklejszy w świecie post. 



Chusta i Getry z Dresslink



Niedawno pokazywałam wam torebkę, ale nie mówiłam, że razem z nią przyszyły również chustka i getry. :)
Zaczniemy sobie opowiadanie od tej pierwszej. Nasza bohaterka to chusta z bardzo delikatnego, prześwitującego materiału, a mianowicie szyfonu. Chusta jest bieluchna w czarne gwiazdki w różnych rozmiarach. 



Wosk Yankee Candle Cosy By The Fire

Cześć :)


Zanim przejdziemy do rozpisywania się nad aromatem wosku o cieplutkiej nazwie "Kącik przy Ognisku". Chciałabym zaprosić was do wypełnienia szybkiej ankiety, o ile jeszcze nie zrobiliście tego na moim Facebooku. :) Ankieta dotyczy tego, co najchętniej widzielibyście w świątecznym rozdaniu :) KLIK. Na pewno będę się silnie sugerować waszym głosowaniem. Tymczasem zapraszam was na obiecany pachnący post.


Yankee Candle Cosy by the Fire
( tłum. kącik przy ognisku)


Wosk Yankee Candle Cosy By The Fire


Czym są woski Yankee Candle? Woski zapachowe w formie małych tart możesz palić w specjalnie kupionym w tym celu kominku. Jednak świetnie sprawdzą się również włożone do szafy, pojemników z pościelą czy bieliźniarek. Wybór zapachów jest ogromny, woski mają też różną intensywność, więc każdy znajdzie coś dla siebie. Możecie zamówić je na przykład na goodies.pl


Czym jest dla was kącik przy ognisku? Dla mnie to zdecydowanie mięciutka kanapa lub głęboki fotel, puchaty koc, wełniane skarpetki i kubek czegoś ciepłego, przynajmniej jeśli mowa o kominku... Bo przecież może być jeszcze żywe ognisko na zewnątrz, mocno dymiące, ale otoczone świeżym leśnym powietrzem.  Jaki tak naprawdę jest wosk Cosy by The Fire - Kącik przy Ognisku ? :)


Czarna Torebka z Dresslink :)


 Cześć!

Dnia wczorajszego, wymalowałam się swoją buraczkową szminką, zrobiłam nawet jako takie kreski na oku, ubrałam się jakoś względnie i dumna z siebie postanowiłam udać się na sesje zdjęciową. Jak to w jokowym życiu bywa nie mogło być tak pięknie i łatwo więc zaraz po wyjściu z domu spadł deszcz :] Owocem takiej oto sytuacji będą dzisiejsze średnio udane zdjęcia w torebkowej recenzji! :D Mimo to, wydaje mi się, że wszystko co miałam pokazać po prostu do-fotografowałam w domu. Chodźcie pooglądać. :)



Czarna Torebka z Dresslink



Zamawiając produkty z azjatyckich stron w większości zapewne nie liczymy na nadzwyczajną jakość, aczkolwiek każdy chciałby chyba dostać idealne odwzorowanie reklamującego obrazka. Moja torebka właśnie taka jest, a nawet podoba mi się bardziej w rzeczywistości, gdyż na zdjęciach suwak brzydko wyłaził na wierzch a u mnie normalnie jest schowany. :) Jednak przejdźmy do dalszej prezentacji.

Recenzja Farmona Magic Spa Olejek do Kąpieli Wiśniowe Szaleństwo



Cześć

Dzisiejsze Internety powitały mnie cudowną wiadomością, iż udało mi się wygrać rozdanie organizowane przez Mongę z bloga Kosmetyczne Raczkowanie. Musiałam się tym z wami podzielić, bo ogromnie się cieszę. Na pewno pokażę wam jeszcze swoją wygraną jak przyjdzie czas na post z nowościami miesiąca. :) Tymczasem zapraszam was serdecznie na recenzję kosmetyczną. Będzie pachnąco i będzie pięknie.




Farmona Magic Spa Olejek do Kąpieli
Wiśniowe Szaleństwo


  Farmona Magic Spa Olejek do Kąpieli Wiśniowe Szaleństwo


Na opakowaniu: "Wyjątkowo wydajny olejek do kąpieli o intensywnym zapachu dojrzałych wiśni pieści zmysły, a zawarte w nim składniki aktywne - kompleks nawilżający Hydralntense i prowitamina B5- pielęgnują i oczyszczają skórę, nie powodując jej wysuszenia, a orzeźwiający i delikatnie cierpki zapach soczystych wiśni uwalnia od stresu, dodaje energii i wprowadza cudowną świeżość i relaks po całym dniu, pozostawiając długotrwały efekt miękkiej, jedwabiście gładkiej i przyjemnie pachnącej skóry."


Ode mnie: Muszę się wam do czegoś przyznać, ale niektórzy pewnie już to wiedzą, że jestem totalnym "kąpielo -holikiem." Czasem pobyt w wannie do dla mnie niczym atrakcja i rozrywka wieczorna. Nic dziwnego, że wszelkie umilacze kąpielowe są u mnie zawsze mile widziane, ale przecież nie każdy spisuje się tak jak bym chciała. Jak było tym razem? Czy wiśniowe szaleństwo zawróciło mi w głowie?




Wyniki Konkursu - Wygraj Zestaw Pachnących Kosmetyków

Witajcie

Konkurs, który zorganizowałam z marką Farmona, był dla mnie wyjątkowo przyjemny ponieważ ostatecznie dzięki waszym muzycznym propozycjom powstała cudowna jesienna playlista. Jeżeli ktoś szuka czegoś do posłuchania na tę porę roku, zapraszam do zapoznania się ze zgłoszeniami, na pewno każdy znajdzie coś dla siebie. :) A teraz czas ogłosić to na co wszyscy czekają prawda? :)






Nowości u Joko - zakupy & współpraca & prezenty

Cześć :)

W asyście kakao, niezwykle klimatycznej świeczki i mojego niezawodnego koca of kors, postanowiłam przyjść dzisiaj do was pooglądać w wami moje nowości październikowe. :) Chyba większość z nas lubi tą specyfikę nowych rzeczy i lubi też pochwalić się koleżankom, czy znajomym co tam nowego wpadło w łapki. Dlatego chodźcie moi drodzy na zakupowe pogaduchy. :)



ZAKUPY



1. Maybelline, Mascara Lash Sensational, ok 23 zł,  na promo w Super - Pharm (cena regularna to ok 34 zł)
Skusiłam się po wielu przykładach "przed i po" w blogowych recenzjach i nie żałuję. To naprawdę świetna mascara.

2. Make Up Revolution, Sypki Cień Angelic, Minti Shop
Bardzo lubię takie jaśniutkie, lekko skrzące kolory do rozświetlenia makijażu. Odcień jest naprawdę piękny, ale opakowanie w trakcie używania ciągle mi się otwiera i wysypuje. Wrrrrrr... :]

3. Catrice, Szminka Ultimate Colour nr 420,  16,99zł, Minti Shop
Cudowny burgudnwoy kolor jakiego szukałam na jesień, a do tego pomadka o świetnej jakości, praktycznie cały dzień trzyma się na ustach nawet przy jedzeniu. Koniecznie muszę ją kiedyś zrecenzować. 

4. Eveline, Korektor Kryjąco - Rozświetlający Art Scenic,  ok 12 zł, Rossmann
Właściwe wybrałam się na poszukiwania Catrice w płynie, ale że nigdzie nie znalazłam kupiłam swój wypróbowany korektor z Eveline, który jak na moje potrzeby sprawdza się bardzo dobrze. 


Fotomix XIX Podróż przez Jokolandię, Październikowa

Witajcie!
 
Ogromnie dziękuję i ściskam za wszystkie życzenia urodzinowe jakie dostałam. Było mi bardzo miło czytać tyle dobrych słów i prawie poczułam to ciepło bijące od monitora. :) Listopad na blogu zaczniemy od fotomixu, czyli lubianej przez was Podróży przez Jokolandię. Jeśli macie ochotę zobaczyć jak minął mi październik, wybierzcie się ze mną na tę zdjęciową wycieczkę. :)



Październikowa Podróż przez Jokolandię



Stacja I: A czy Ty miałeś czadowy miesiąc?