Woski Zapachowe Yankee Candle - Vanilla Bourbon & Citrus Tango & Pienapple Cilantro


Witajcie!

Wczoraj nadrobiłam internetowo odcinki Master Chefa. Czy może ktoś ogląda? Ja tak w skali od jednego do dziesięciu gotowaniem interesuję się na minusie ^^, ale mój facet bardzo i lubi ten program więc oglądam z nim. :) Muszę przyznać, że ta para narzeczonych, która wzięła tam udział rozłożyła mnie na łopatki. Co za oryginały. :) Ktoś oglądał? No nic zapraszam was moi drodzy na bardzo pachnącą notkę. Sezon na woski i świece w pełni więc może znajdziecie coś dla siebie. :)




 Woski Yankee Candle
Vanilla Bourbon & Citrus Tango & Pineapple Cilantro




Czym są woski Yankee Candle? Woski zapachowe w formie małych tart możesz palić w specjalnie kupionym w tym celu kominku. Jednak świetnie sprawdzą się również włożone do szafy, pojemników z pościelą czy bieliźniarek. Wybór zapachów jest ogromny, woski mają też różną intensywność, więc każdy znajdzie coś dla siebie. Możecie zamówić je na przykład na goodies.pl

  


Vanilla Bourbon
(tłum. Wanilia & Bourbon
Yankee Candle Vanilla Bourbon
Yankee Candle Vanilla Bourbon

Vanilla Bourbon: Zapach który ogromnie trafił w moje zapachowe, jesienne gusta. Bourbon to nic innego jak whiskey i myślę, że sporo osób kojarzy jak pachnie ten alkohol. Ja jako była barmanka znam go na wylot ;) Wosk zdecydowanie ma w sobie taką nutę, ale jest ona bardzo subtelna, nie drażni tak jakbyśmy mieli wsadzić nos do szklanki. W tytule mamy waniliowy bourbon, ja natomiast określiłabym ten zapach jako gorącą czekoladę z dodatkiem whiskey. :) Mój facet też czuje tam bardziej czekoladę niż wanilię. Wosk jest bardzo rozgrzewający i ciepły. Nie mogłabym go palić w ciepłe pory roku, właśnie teraz jesienią, a potem może i zimą ma swój czas. Działa na mnie tak, że aż mam ochotę na jakiś dobry alkohol i partyjkę w karty ze znajomymi, koniecznie dopiero wieczorem.
Intensywność: Bardzo duża. 



Citrus Tango
(tłum. Cytrusowe Tango)
Yankee Candle Citrus Tango
Yankee Candle Citrus Tango
Citrus Tango: Hihi a tu jest śmiesznie bo nasze cytrusowe tango pachnie mi trochę jak cytrynowy odświeżacz powietrza. :). Owoce w tym wosku nie są ani kwaskowate, ani słodkie, ani orzeźwiające tylko właśnie mocno świeże. Ciężko mi powiedzieć jaki cytrus gra tutaj pierwsze skrzypce, ale chyba jednak cytrynka. Według mnie jest to aromat, który spokojnie można sobie palić o każdej porze roku. Ja na przykład wykorzystałam go praktycznie całego w łazience. Paliłam go tam przed nadejściem gości, na przykład rodziców, którzy przyjeżdżają do mnie z daleka. Łazienka zawsze wtedy pięknie pachnie i robi lepsze i przyjemniejsze wrażenie. Jeżeli ktoś natomiast jest fanem cytrusów to przecież nic nie stoi na przeszkodzie żeby palić go w innych pomieszczeniach, ja po prostu tam najchętniej go widziałam. :) Swoją drogą wosk dostałam w prezencie od Pysi, za co jeszcze raz ogromnie dziękuję, bo dosłownie uwielbiam dostawać woski! :*
Intensywność: Średnia 



Pineapple Cilantro
(tłum. Ananas & Kolendra)
Yankee Candle Pineapple Cilantro
Yankee Candle Pienapple Cilantro
Pineapple Cilantro: Wiele osób opisujących ten zapach chyba spodziewało się zapachu ziół w tytułowej kolendrze i nie wiedzą potem skąd inny aromat. Otóż kolendra kochani ma też owoce, które pachną zgoła inaczej, bo słodko i to właśnie one znajdują się często w kompozycjach zapachowych perfum, a nie zioła jak wiele osób mylnie przypuszcza. Dlatego właśnie w naszym wosku nie wyczujemy ziołowej kolendry, a tylko owocową. Sam zapach jest jednym z moich ulubionych. :) Ananas nie wychodzi aż tak bardzo na prowadzenie, bo kolendra też wypycha się do przodu, razem tworzą dziwną, trudną do opisania kombinację. Mocno słodką, być może nawet lekko mdłą ze sporą nutą egzotyczności. Ma w sobie to COŚ, że kiedy pierwszy raz go poczułam zakochałam się od razu i bez namysłu. Szczerze jak dla mnie świetny zapach na ciepłe pory roku, teraz jesienią już mniej. Ale jeśli tylko macie ochotę, nikt wam przecież nie zabroni! :D
Intensywność: Bardzo Duża





Na dziś to wszystkie woski, które przygotowałam :)

Jeżeli jednak szukacie jeszcze więcej informacji o zapachach zapraszam was do moich poprzednik postów. Wystarczy kliknąć w interesujący was aromat: Bahama Breeze, Lemon Lavender, Lovely Kiku, Paradise Spice, Pink Dragon Fruit, Pink Hibiscus, Turquise Sky.



Czy palicie woski w domu, a może preferujecie tylko świeczki? Macie swoje ulubione zapachy, podzielcie się? :)
Ps. No i co z tym Master Chefem? :)

Buziaki!





-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Przypominam, że na blogu trwa zabawa :)
do wygrania:

KLIK
 Farmona Tutti Frutti Bamsal do Ciała Kakai & Marakuja

33 komentarze:

  1. Uwielbiam cytrusy, więc podejrzewam, że spodobałby mi się Citrus Tango :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Podoba mi się opis Vanilla Bourbon, ten wosk chętnie bym wypróbowała. Owocowe zostawiam na zimę. Dziś wybrałam się po jakieś jesienne woski i przeżyłam rozczarowanie, ponieważ sklep, w którym je kupowałam, został zlikwidowany. No i chyba jednak będę musiała przerzucić się na kupowanie wosków przez internet.

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo mnie ciekawi zapach Vanilla Bourbon.

    OdpowiedzUsuń
  4. Najbardziej zainteresował mnie ostatni zapach. Sądząc po opisie od waniliowego bourbona mogłaby mnie boleć głowa. Miałam kiedyś Amber Moon (?), który też jest mocnym zapachem. Zapaliłam go jeden jedyny raz i po paru minutach musiałam wietrzyć pokój bo nie szło wytrzymać. A tak lubię męskie zapachy.... :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam Amber Monn, bardzo go chciałam jak tylko wyszedł. Ja uwielbiam mocne zapachy, ale tamten był dla mnie po prostu okropny :D najgorszy YC jaki miałam, może nie tyle przez intensywność co przez zapach, miałam wrażenie że pachnie jak metal. Haha.
      Ale rzeczywiście jak mocne Ci się służą to od burbona mogłaby boleć głowa, albo ewentualnie musiałabyś palić malutki kawalątek. :)

      Usuń
  5. Ja bardzo lubię oglądać programy o gotowaniu, ale gotować nie lubię :P Oglądam z chęcią MasterChefa i TopChefa, nie cierpie za to Hell's Kitchen. Oczywiście polskiej wersji, bo oryginał z Gordonem Ramsayem jest świetny.
    Szkoda że nie napisałaś tego posta wczoraj :P Dzisiaj akurat kupowałam woski, zastanawiałam się nad Vanilla Bourbon, ale w końcu nie kupiłam. Bałam się wanilii (nie przepadam) i alkoholowej nuty. A Ty mi tu o czekoladzie... Kurde!

    OdpowiedzUsuń
  6. Według mnie Pineapple Cilantro to przesłodki kokos, jest to jeden z moich ulubionych wosków. Mój tata jest wręcz "uczulony" na zapach kokosa, więc gdy odpaliłam go to złapał się za głowę i powiedział "Znowu kokos, ja tego nie wytrzymam." czyli coś w tym jest. :) A Vanilla Bourbon mam w planach zakupić jeszcze. :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie znam żadnego, bo ja wgl mam kilka zapachów jeszcze zeszłorocznych i nie planuje raczej powiększenia gromadki :D Nie jarają mnie aż tak - może jak skończę swoje.. 1 najbardziej zapachowo mnie ciekawi, 2 raczej nie dla mnie bo nie lubi cytrusowych woni, 3 też może być fajny :)

    Master Chefa nie oglądam, ale mój brat nie opuści ani jednego odcinka - on wgl ogląda wszystkie te kuchnie ;D Chociaż od gotowania trzyma się z daleka :DD
    ALe nie komentowałyśmy nic bitew pierwszych z the voice :D A jutro już kolejne, wiec...
    Najbardziej podobała mi się chyba bitwa od piaska chłopaków - Krzyśka co bardzo lubię co Ci mówiłam i tego 2 co Marysia ukarała - piosenkę braci śpiewali :) Ale też od chłopaków ta asteya (czy jak to się pisze) i ten blondyn - Twoi faworyci świetnie zaśpiewali :)
    O i jeszcze te dziewczyny od Piaska fajnie - chociaż nie lubię tej z 1 edycji Karoliny chyba.. A reszta bez szału w sumie. Ta Ana i Sara chyba co śpiewały Sarsy naucz mnie - co to miało być!? :DDD nie wiem dlaczego ukradli tą Sarę - nie ogarniam...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ma, ma taki piasek w głosie Krzysiek właśnie dlatego mi się spodobał :) Kibicuje!
      O astei (czy jak to sie odmienia) to nie wiedziałam :o ale w sumie ona ogólnie nie przypadła mi do gustu - znaczy w bitwach moze tak, ale na przesluchaniach bez szału :) Także oboje fajnie ale cieszę się ze Tobiasza wybrali :)
      No ta Sara okropnie, bo chciala sie tak wiesz pokazac.. co to ona nie jest - przekombinowała. I właśnie moim zdaniem nie powinna przejść, bo np Elton dużooooo lepszy - mega mnie zaskoczył ostatnio a nie przeszedl.. :/ Także zgadzam się z Tobą bo mi samej się nie podobał na przesłuchaniach, a na bitwach mega pozytywnie! :D
      Co do duetu Lemona.. Jestem zawiedziona ogólnie Marcinem, bo nie podobało mi się. Moze to dlatego, że nie wiem czy wiesz ale jestem wielką, wielką fanką Lemonów i Igora.. No i dla mnie wokal Igora nie do podrobienia. A Marcin miałam wrażenie, że chciał trochę go naśladować te same ruchy robił i wgl tak ucinał frazy jak Igor np na refrenie 'na-praw mnieee' no i nie do końca mu to wyszło. Ale i tak lepiej od tego Pawła (?). Nie wiem może ogólnie go nie lubię, ale on już całkiem beznadziejnie. Wiem że go lubiłaś no ale on mnie nie kupuje. Jeszcze przed występem jakieś pitolenie kurde że chce wygrać, że coś tam dedykuje piosenkę dziewczyną które zranił czy które zraniły jego - coś było takiego.. Kompletna przeciwność Marcina - właśnie chodzi mi o nawiązanie do jego historii. On śpiewał jakby co czuje, ale przedobrzył no.. Ale też mnie ruszyło właśnie to co mówił przed. Wstęp jeszcze w miarę, ale środek no nie.. Jeszcze Igora wpis na fejsie widziałam nawet odnośnie tego wykonania 'czemu piszę tak trudne utwory.. xd' coś takiego, także ten :DD Ale cieszę się że Marcin został bo no lubię gościa :)

      A co do sławnej córki to sie zgadzam - tak samo myślę, ten chłopak zrobił całą piosenkę. On wgl całkiem fajnie wypadł na przesłuchaniach jak dla mnie :) Moze dlatego że lubię tą piosenkę.. :)

      A za tydzień chyba ostatnio odcinek bitew nie? Sami faworyci będą :D A jak przed ostatni to też sporo tam moich faworytów zostało - duet rodzeństwa, ten chłopak młody od maryśki, Krzysztof (!) z tym co wycierał łzy bedzie śpiewał - wiedziałaś? :D takze będzie moooc - i na pewno kradzież :D i jeszcze ten od Górniakowej co nam obu się podobał.. nie wiem kto tam jeszcze :d ale troche ich zostalo :D a i jeszcze od Piaska ten co eda śpiewał :P

      Usuń
  8. Ja takich zapachów nie lubię. Żaden z nich nie jest w moim guście ;P

    OdpowiedzUsuń
  9. Z całej trójki wybrałabym Vanillę.

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja nie mogę o gotowaniu niczego oglądać, bo natychmiast głodna sie robię i wędruje do lodowki... Ja tylko o odchudzaniu... Inna sprawa, ze po sesji "kliniki otylosci"...też... do lodowki... Co do wosków, to z moim dzisiejszym nastrojem współgra tylko ten bourbon. Ostatnio paliłam november rain a teraz chyba w cynamon pojde:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja ogladałam wszystkie sezony, a tego jakoś mi się nie chce :P Słyszałam tylko, że zrezygnowali z transmisji jak był mecz i wiele osób się wkurzyło na tvn :D Od takie tam ploteczki :P

    Ja teraz mam ochote na jakiś deszczowy wosk !! W tygodniu wybiorę się do krainy zapachu i mam nadzieję, że coś takiego jesiennego tam dostanę :P

    OdpowiedzUsuń
  12. Szukam właśnie jesiennych wosków i bardzo intryguje mnie ten Vanilla Bourbon... :))) Myślę, że mojemu Mężowi by się bardzo podobał:D

    OdpowiedzUsuń
  13. Od dawna palę woski YC:) niesamowicie umilają czas, ale trafiają się też jakieś nie wypały czasami:(

    OdpowiedzUsuń
  14. Ten Vanila to coś dla mnie. Muszę go sobie sprawić do kolekcji :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Wszystkie dziewczyny piszą ostatnio o woskach ;) Ja bym pewnie wybrała cytrusy, lubię takie zapachy ;)
    Mój Blog - klik!

    OdpowiedzUsuń
  16. Miałam fazę na oglądnie kulinarnych potyczek, teraz niestety mam mniej czasu.
    Chętnie wypróbowałabym waniliowy wosk, w sam raz na obecną aurę.
    Nominowałam Cię do Liebster Award. Będzie mi bardzo miło, jeśli weźmiesz udział w zabawie.

    OdpowiedzUsuń
  17. Aż je poczułam.... ;) lubie woski... chcę sobie zamówić kilka .

    OdpowiedzUsuń
  18. Ten cytrusowy to chyba stworzony dla mnie :P. Mój ulubiony to wiciokrzew - pink honeysuckle, świetny zapach. Mogłabym go palić ciągle :P.

    OdpowiedzUsuń
  19. Uwielbiam woski YC i czuję, że Vanilla Bourbon byłby moim strzałem w 10 :D Mi również daleko do Masterchefa, ale kocham oglądać ten program, a zwłaszcza Michela Morana i "bażanta" :D

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja to lubię świeczki takie malutkie czasem sobie odpalić wieczorem. A ciekawi mnie ten Burbon.

    OdpowiedzUsuń
  21. Oglądałam i wąchałam ten ostatni wosk w piatek w sklepie :) Ale zdecydowałam sie na razie na Sweet Strawberry :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja nie będę oryginalna i powiem, że moim ulubionym zapachem jest Soft Blanket;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Master Chefa bardzo lubię. W ogóle lubię tego typu programy. Woski tez lubię, ostatnio palę na okrągło.

    OdpowiedzUsuń
  24. Ciekawe te zapachy, choć i tak wybrałabym raczej formę świeczki niż wosk :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Uwielbiam woski i świeczki zapachowe. Citrus Tango znam ale raczej bym do niego nie wróciła bo mnie nie zachwycił (ale i tak jest wycofany). Ananas z kolendra polubiłam ale nawet nie wiedziałam, że kolendra ma owoce :) A burbona będę dopiero testować :)

    OdpowiedzUsuń
  26. uwielbiam woski, palę je co wieczór :P interesuje mnie Vanilla Bourbon i skuszę się przy najbliższym zamawianiu :-) Byłaś barmanką??? Wow ale ciekawostka, zazdroszczę umiejętności sporządzenia drinków :-)

    OdpowiedzUsuń
  27. Też się w końcu trochę obkupiłam w woski i planuję posta w najbliższym czasie na ich temat ;)

    OdpowiedzUsuń
  28. mam duza swieczke pineapple cilantro, ale jeszcze nie odpalalam :) czekam na lato :D

    OdpowiedzUsuń