Recenzja Sylveco Biolaven Krem do Twarzy na Dzień - moc lawendy i winogorn


Cześć!

Myślałam, że wczoraj wyjdę z siebie wracając z wycieczki rowerowej. Pojechaliśmy kilka kilometrów za miasto i powrót nie był taki łatwy jak zakładałam. Dzisiaj boli mnie dosłownie wszystko łącznie chyba z rzęsami, ale to jest taki pozytywny ból, znacie to? :) Trzeba korzystać póki mamy lato. W każdym razie mam jeszcze trochę siły żeby napisać dla was recenzję, a potem jak nic idę leżeć i pachnieć. Zapraszam na notkę, gdzie bohaterem będzie krem do twarzy Biolaven. :)



 Sylveco Biolaven Krem do Twarzy na Dzień 




Na opakowaniu: Nawilżająco -ochronny krem do twarzy na dzień, przeznaczony do codziennej pielęgnacji cery suchej i wrażliwej. Zawiera olej z pestek winogron, ksylitol, mocznik i witaminę E, które chronią przed wysuszeniem i działaniem szkodliwych czynników, przywracając skórze miękkość i elastyczność. Krem może być stosowany pod makijaż oraz na okolice oczu, doskonale się rozprowadza i wchłania. Naturalny olejek eteryczny z lawendy, symbol Prowansji, koi i odświeża skórę, pozostawiając ją gładką, nawilżoną i zrelaksowaną".

Ode mnie: Biolaven to marka produkowana przez firmę Sylveco, co dla mnie samo w sobie jest najlepszą rekomendacją dla tego produktu. Rokitnikowy krem do twarzy od Sylveco (recenzja klik) to mój zdecydowany faworyt, dlatego naturalnie chciałam się przekonać jak ma się do nie niego produkt spod tego samego szyldu. Jesteście ciekawi rozwiązania tej zagadki? Zapraszam do dalszej części posta. :)




Biolaven Krem do Twarzy na Dzień

Biolaven Krem do Twarzy na Dzień


MOJA OPINIA

Idealny krem na co dzień
Muszę przyznać, że w tym wypadku sugerowanie, że jest to krem dobry do stosowania na dzień jest jak najbardziej trafione. Zwłaszcza osoby, które nie potrzebują każdego dnia nakładać na siebie makijażu w postaci podkładów czy pudrów będą bardzo zadowolone ponieważ buzia po tym kremie  jest właściwie gotowa do wyjścia. Lekka konsystencja wchłania się błyskawicznie, nie pozostawia po sobie żadnego filmu ani tłustości, a twarz odznacza się matem w zdrowym wydaniu. Jeżeli jednak tak jak ja, lepiej czujecie się kiedy pomagacie swojej urodzie za pomocą makijażu to również możecie być spokojnie, bo liczne podkłady czy pudry dobrze współpracowały w moim przypadku z tym kremem. :)


Działanie, miękka nawilżona skóra
Byłam bardzo ciekawa czy linia Biolaven odznaczy się taką samą jakością do jakieś przyzwyczaiło mnie Sylveco. Czy krem będzie równie dobry jak mój rokitnikowy ulubieniec do twarzy? Na początku wydawało mi się, że jest odrobinkę gorzej, jednak z każdym kolejnym dniem krem Biolaven zachwycał mnie coraz bardziej i udowodnił, że działa równie dobrze jak mój faworyt. Używając tego produktu regularnie dostajemy świetnie nawilżenie, i przede wszystkim dużą miękkość w dotyku. Skóra robi się elastyczna i jędrna, działanie tego kremu oceniam jako świetne i spokojnie mogę go postawić podium w tej kategorii. Muszę się też przyznać, że dopiero po zakupie doczytałam na opakowaniu, że krem polecany jest do cery suchej ... a ja jestem posiadaczką tłustej ;) W każdym razie mimo tego, u mnie sprawdził się rewelacyjnie dlatego mogę polecić go do każdego typu cery. :)



Biolaven Krem do Twarzy na Dzień


Opakowanie & zapach
Jeżeli komuś przeszkadzał wcześniej ziołowy, może delikatnie apteczny zapach kosmetyków Sylveco, to w linii Biolaven na pewno nie będzie mógł narzekać na ten aspekt. Połączenie lawendy z winogronem okazało się po prostu przyjemne. Czuję kwiatową nutę z delikatną słodyczą. Może jakiegoś szału nie ma, ale jest dobrze, zapach nie jest nachalny, bardzo subtelny, tak jak powinno być w kosmetyku dedykowanym wrażliwej twarzy. Co do opakowania to mimo, że jest ładne i bardzo estetyczne, wolałam rozwiązanie jakie zastosowano w lekkim kremie rokitnkowym, gdzie mieliśmy doczynienia z pompką typu air less, bardzo wygodną i higieniczną. Nie przepadam za tubkami, ale nie ma co się tutaj jakoś bardzo gniewać. :)


Naturalny skład
Kosmetyki Biolaven to prawdziwa gratka dla fanów naturalności. Przyznam, że ze składem mam  różnie, o ile kosmetyki do pielęgnacji ciała mogą dla mnie mieć tak zwane "drogeryjne" składy, tak zależy mi na naturalności przy kosmetykach do twarzy. Czuję wtedy, że wymagającej buzi daję tylko to co najlepsze i bezpieczne.  Biolaven chwali się tutaj głównie zawartością olejku eterycznego z lawendy, olejem z pestek winogron, ksylitolem, mocznikiem oraz witaminą E. 


Podsumowując: Krem do twarzy na dzień marki Biolaven to świetny krem, który nawilża i fantastycznie uelastycznia skórę twarzy. Buzia jest miękka i wygląda zdrowo. Krem sprawdzi się idealnie dla osób, które nie malują się na co dzień jak i dla tych, którzy sięgają po podkłady czy pudry. Spokojnie mogę przyznać, że to jeden z lepszych kremów jakie miałam, a przy tym zachwyca swoim naturalnym i bezpiecznym składem. Będę do niego wracać, a wam serdecznie polecam. :)


Biolaven Krem do Twarzy na Dzień plus kartonik, w którym otrzymujemy krem



DODATKOWE INFORMACJE

Cena: ok 25 zł za 50 ml

Wydajność: Kremu używałam raz dziennie rano ( na noc stosowałam inny) i wystarczył mi na trzy miesiące używania myślę, że u mnie to taka norma. 

Dostępność: Swój krem kupiłam w jednej z drogerii internetowych, z tego co kojarzę była to cytrynowa. Natomiast wam polecam szukać właśnie w Internecie lub sklepach zielarskich, z naturalnymi kosmetykami, czy nawet niektórych drogeriach.

Skład: Aqua, Glycine Soja Oil, Vitis Vinifera Seed Oil, Sodium Stearate, Sucrose Cocoate, Glycerin, Urea, Xylitol, Glyceryl Stearate, Stearic Acid, Cetearyl Alcohol, Tocopheryl Acetate, Xanthan Gum, Benzyl Alcohol, Lavandula Angustifolia Oil, Parfum, Dehydroacetic Acid.




Źródło:klik



 
A wy znacie już kosmetyki Sylveco lub te z linii Biolaven? Jak wrażenia? :)
 
Możecie polecić jakąś naprawdę dobrą komedię? Mam ochotę dziś wieczorem się pośmiać przy popcornie, ale te komedie robią takie słabe, że nie wiem na co postawić?




Pozdrawiam









65 komentarzy:

  1. Też wczoraj wracalam więc trochę się zmęczyłam:D ale i tak dzięki autostradzie jeździ się teraz nad morze dużo lepiej niż kilka lat temu:) Z Biolavenu właśnie kończę żel do mycia twarzy, moje wrażenia są pozytywne;) w zanadrzu mam jeszcze balsam:) Swoje kupowałam w Minti Shop:) A co do kremu mam jakieś dziwne przeczucie, że u mnie by się nie sprawdził:D a moja intuicja rzadko się myli :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno jeszcze sobie coś z Biolaveny zakupię więc może to będzie właśnie żel do mycia twarzy. :)

      Usuń
  2. Bardzo mnie nim zaciekawiłaś :-) Chyba go kupię :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Fakt, po wysiłku człowiek jest szczęśliwszy, a jaka satysfakcja :D Przydałby mi się taki kremik, zwłaszcza że lubię lawendę w kosmetykach, a moja skóra też na nią nie narzeka :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie wysiłek daje sporo radości :)

      Usuń
  4. Ja jak ostatnio przejechałam 50 km prawie (47 :D) to też myślałam, że jak usiądę to nie wstanę :DD
    Ostatnio dużo o tych kosmetykach na blogach było - szczególnie na wish listach. Mnie na razie kusi Sylveco :) Szególnie polecany przez Cb rokitnikowy.
    Z komedii to pamiętam, że na wkręconych 1 się nieźle śmiałam. Ale wiem, ze nie lubisz polskich więc może 'och życie'? :) Może nie typowa komedia, ale do pośmiania też fajna - bardzo ja lubię. Jeszcze wysoko oceniałam z komedii na filmwebie 'rodzinne rewolucje' - ale nie wiem czy nie widziałaś? i Łatwa dziewczyna - dość specyficzny, ale w miarę, chociaż nie wiem czy tak mocno się śmiałam :) Na pewno na 2 pierwszych co wymieniłam tak :)
    Albo klasyk 'starsza pani musi zginąć' - baaaardzo dawno oglądałam, ale chyba niezły był. ALe też popularny, więc pewno widziałaś :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Łatwą dziewczynę widziałam, bardzo mi się podobała, ale to takie dziewczyńskie bardzo, a mi potrzebna jakaś komedia do oglądania z S. Musimy kiedyś obejrzeć to "och życie" nawet lubię aktorkę, która tam gra Katherine Heigl :)
      A i starszą panią znam znam :D Nawet chyba byłam na tym w kinie, coś mi świta :D

      Usuń
    2. A to trzeba było od razu, jak z S to och życie chyba najbardziej odpowiednie :) Mi się bynajmniej podobało - daj znać mi jak obejrzycie jak oceniacie :)

      Usuń
  5. Oj znam to pozytywne zmęczenie :). Sylveco znam tylko żel. Ten kremik pewnie przypadły mi do gustu. Chętnie go wypróbuję jak ogarnę zapasy ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. O moja droga ja poskakałam na skakance. Mało płuc nie wyplułam po tym wyczynie, a dziś w pracy pełzałam a nie chodziłam;)
    Co do kremu- z pewnością wypróbuję, bo jestem szczęśliwą posiadaczką żelu do twarzy z tej serii i jestem zachwycona!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podziwiam, bo ja mimo regularnych ćwiczenień na siłce i nie tylko wciąż nie umiem skakać na skakance, zabija mnie to :D

      Usuń
  7. Nie lubię zapachu lawendy, ale winogron już tak. Wczoraj wymieniłam się na vinted za żel do mycia twarzy biolaven i już nie mogę się doczekać kiedy będę go używała. Też bardzo ciekawiły mnie te produkty i w końcu nadarzy się okazja je wypróbować :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że Ci się spodoba, krem na pewno nie pachnie lawendą, czuć przełamanie słodyczą i zapach jest całkiem przyjemny :)

      Usuń
  8. Mialam zel do twarzy Biolaven i bylam zadowolona. Chetnie wyprobowalabym tez krem

    OdpowiedzUsuń
  9. Zaliczyłam wczoraj również trasę rowerową, trwała 2 godziny, wróciłam do domu zmęczona, spocona, ale po kilku godzinach czułam się jak nowo narodzona:) po drodze zerwałam jarzębinę, będzie dekoracją do zdjęć:) z dwa tygodnie temu zaczęłam używać kremu brzozowego z betuliną Sylveco dawno tak nie miałam nawilżonej skóry, ten opisany przez Ciebie też zapowiada się okazale.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O ja też lubię jak ze spaceru czy roweru uda mi się przywieźć tak zwane łupy do zdjęć :D

      Usuń
  10. Nie znam kosmetyków tej firmy. Mogę polecić komedię kryminalną "Zabójcza broń". Wszystkie części są świetne. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znam :) Naprawdę świetna komedia :)

      Usuń
  11. miałam żel do mycia twarzy tej marki i potwornie mnie wysuszał :-(ciekawe czy krem dałby sobie radę z moją suchą cerą

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O patrz, żelu nie miałam, szkoda, że się ne sprawdził. :/
      :)

      Usuń
  12. Jestem bardzo ciekawa tego produktu na swojej twarzy :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ciekawa jestem jak sprawdziłby się u mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Niestety krem nie dla mojej cery, chociaż marka Bilovaen interesuje mnie od jakiegoś czasu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jaką masz cerę, że nie dla Twojej?

      Usuń
  15. Mam na swojej liście ta linię ale zobaczymy czy ostatecznie się skusze na zakup ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja zamówiłam sobie żel myjący Biolaven, ale używam go głównie do mycia pędzli i rąk po kosmetykach kolorowych... Mogłam była zamówić micel i ten krem... ale szkoda,ze nie jest idealny pod makijaż...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak to nie jest idealny pod makijaż? Przecież ja właśnie napisałam, że jest.

      Usuń
  17. mam żel z tej serii do mycia twarzy i bardzo go sobie chwalę, myślę, że i krem spisałby się u mnie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żelu nie miałam, ale z chęcią bym się zaopatrzyła :)

      Usuń
  18. Dostałam go, ale na razie leży i czeka na swoją kolej. Przeczytałam w kilku opiniach, że jest tłusty, zostawia film i nie nadaje się pod makijaż, Twoja recenzja więc mnie pocieszyła, że jednak niekoniecznie tak musi być :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę? No nie wiem, ja tej tłustości w ogóle nie czuję i u mnie wchłania się błyskawicznie do ładnego matu. Może co cera to inaczej, ale u mnie tak to właśnie wygląda :)

      Usuń
  19. Tak się składa, że z tym kremem zaprzyjaźniłam się zaraz po premierze linii Biolaven i póki co nie planuję zamieniać go na inny :) Lubię, bardzo lubię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Świetny jest naprawdę, ja lubię testować coraz to nowsze rzeczy z racji prowadzenia bloga, a myślę że ciężko mi teraz będzie wyjść poza krąg sylveco, rokitnikowym byłam zachwycona, tym też, taka nowa jakość dla mnie. Na pewno będę do nich wracać w każdym razie. :)

      Usuń
  20. Super, że się sprawdził - jak tak czytam pozytywne opinie kosmetyków Biolaven to mam coraz większą chęć, żeby jakieś sobie sprawić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To mój pierwszy Biolaven, ale jestem bardzo zadowolona :)

      Usuń
  21. Ciekawi mnie ta linia :) Skuszę się na krem :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Mam próbkę tego kremu, ale po próbce nie mogę się wypowiedzieć. Marka interesuje mne od dawna i myślę, że z pewnością skorzystam z jej asortymentu tylko wezmę krem do cery tłustej :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właściwie nie jestem pewna czy są jakieś z dedykacją do innej cery, no bo w sumie tam to jest napisane na odwrocie w opisie, że polecany do cery suchej i wrażliwej, nie ma chyba innych wersji tych kremów, albo nie wiem, ja nie mogę tego znaleść. W każdym razie tak jak mówię, na mojej tłustej sprawdził się super. :)

      Usuń
  23. Chyba jako jedna z nielicznych, nie miałam nic tej firmy :P. Czytałam wiele postów na temat tej serii i w sumie ciężko mi było zdecydować, co poznać na początek :). Teraz raczej decyzja zapadła :D. Muszę tylko zużyć krem clochee, który ma krótką datę, a nie kosztuje mało i wybiorę się po ten :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten kremik to też mój pierwszy kosmetyk Biolavenu, ale jestem bardzo zadowolona, mam ochotę na więcej :)

      Usuń
  24. Miałam lekki krem brzozowy z Sylveco i byłam zadowolona :) Bardzo lubię zapach lawendy, skład jest bardzo zachęcający... Będę miała na uwadze ten produkt :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja kocham rokitnikowy z Sylveco, także wiem o czym mówisz :D

      Usuń
  25. Czyżby o nim kiedyś mi pisałaś? Na pewno wspominałaś o Sylveco rokitnikowym. :) Ten chcę spróbować, aczkolwiek teraz mam jeszcze kremy Tołpy w zapasie, więc poczekam trochę. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak właśnie pisałam o Sylveco rokitnikowym, ale ten się zachowuje na skórze bardzo podobnie, u mnie wchłania się szybko i ładnie to wygląda, na tyle że można iść do ludzi :D Także teraz w sumie polecam Ci i ten i ten :)

      Usuń
  26. Ja z Sylveco mam tylko pilingową pomadkę do ust i jest cudowna jak dla mnie ! Odkryłam jednak ostatnio kosmetyki u mnie w mieście więc niebawem nadchodzę !! Ale najlepsze reklamą chyba dla nich są Twoje zdjecia ! W cudownej oprawie przedstawiłaś ten kremik :)
    na rower ja mam dzis ochotę, a nie mam z kim ! :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta pomadka do ust to mi się marzy od dłuższego czasu, słyszałam że jest świetna właśnie :)
      O dziękuję, jakoś tak się fajne tło napatoczyło :)

      To zmobilizuj koleżanki do ruchu, niech ruszają dupska :D

      Usuń
  27. Przepiękne zdjęcia! :) Czuję się skuszona... :D

    OdpowiedzUsuń
  28. Akurat ostatnio przy zakupach dostałam próbkę tego kremu - teraz już wiem, że śmiało mogę go testować :) Może też mi się spodoba jego działanie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Próbki to fajna sprawa, ja po próbce się skusiłam na rokitnik z Sylveco a potem zakochałam się w tamtym kremie :)

      Usuń
  29. O to muszę wypróbować, na razie męczę krem z Yves Rocher, na szczęście już końcówka :) Też szukam dobrej komedii, jak na coś natrafisz fajnego, to daj znać :)

    OdpowiedzUsuń
  30. O dziwo nie miałam tego produktu :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Po pierwsze piękne zdjęcia :)
    A co do kremu to kiedyś go chętnie wypróbuję, skład zachęcający no i działanie przede wszystkim. Lubię kremy na dzień, które dobrze współpracują z podkładami i nie zostawiają jakiejś mega tłustej warstwy :)
    Do tej pory z Biolaven miałam tylko żel myjący do twarzy, szału nie robił, ale był przyzwoity i buźkę oczyszczał więc w sumie swoje podstawowe zadanie spełniał :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Krem zapowiada się super. Niestety z tej firmy nie znam nic!!!

    OdpowiedzUsuń
  33. Dla mnie krem Biolaven na dzień jest nr 1. (+ dodatkowo używam 2-3 razy w tygodniu zamiennie kremu rokitnikowego/nagietkowego z Sylveco). Mam wrażliwą, ale mieszaną cerę z tendencją do zapychania się w strefie T wągrów i z przesuszonymi partiami (z powiek potrafi schodzić mi skóra). Mam krem Biolaven na dzień i krem na noc no i dzięki nim moja twarz wreszcie wygląda normalnie. Skóra jest bardziej jędrna, odżywiona i nawilżona. Mam wrażenie, że jest bardziej treściwa/gęsta, nie wiem jak to opisać, ale pewnie wiecie o co chodzi. Zapach mi odpowiada.

    OdpowiedzUsuń
  34. Wraz z nowym shinyboxem wpadł w moje ręce pierwszy produkt Sylveco - mianowicie micel, aczkolwiek już od dawna mam chrapkę na ich kremy do twarzy i pomadkę z peelingiem :]

    OdpowiedzUsuń
  35. Po wykończeniu moich zapasów, z chęcią po niego sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Będziesz mój kochany kremiku, będziesz! :) Miałam próbkę i po pierwszym użyciu byłam oczarowana. Ale kurcze, czemu jest tak słabo dostępny!!! :(

    OdpowiedzUsuń