Full Mellow Kostka do Masażu Ciała

Hej

Dzięki za wszystkie trzymane za mnie kciuki, bo rozmowa kwalifikacyjna według mnie poszła mi całkiem nieźle. W sumie był to już drugi etap i był jakiś taki łatwiejszy od pierwszego. Aczkolwiek nie ma co zapeszać, bo może być tak jak zawsze i świat nie pozna się na moim geniuszu ^^. W każdym razie dzięki za wsparcie dziewczyny :*
Jeśli chodzi o świat kosmetyczny, dziś spełniam waszą zachciankę bo kiedy pokazywałam pudełko Beauty Box od Full Mellow wiele z was prosiło o recenzję kostki do masażu. So as you wish ...




Full Mellow Kostka do Masażu Ciała









MOJA OPINIA

Pewnie większość z was zna markę Full Mellow z bardzo pozytywnych opinii, nie ukrywam, że i ja chyba jeszcze nie wiedziałam stricte negatywnej recenzji. Niestety muszę czynić te nieprzyjemne honory i pokazać ciemną stronę mocy Full Mellow. Zabrzmiało groźnie. ;) 

Choć przetestowałam już wiele specyfików do masażu, kostka była dla mnie czymś nowym. Zaciekawiły mnie głównie zatopione w niej ziarenka kawy, które zapowiadały się naprawdę kusząco. Zapach może nie był jednym z tych powalających, ale powiedzmy, że był okej. Kostka pachnie kawą, ale jakby zmieszaną z ziołami. 

Niestety po paru użyciach tej kostki nie mam ochoty na więcej i już wiem, że taka forma masażu mi nie odpowiada. Samo działanie, jeśli w ogóle można to tak nazwać jest dosyć ciekawe. Metoda przesuwania produktu po ciele sprawdza się tylko wówczas kiedy robimy to w bardzo wolnym tempie, inaczej skóra dosyć szybko boli od ocierania. Bardziej podobało mi się naciskanie punktowe tą stroną gdzie lekko wystają ziarnka kawy.

Jednak jak na kosmetyk, który ma mi dawać przyjemność podczas masażu jest to zdecydowanie za mało zwłaszcza w obliczu minusów które dosyć mi przeszkadzają. Nie to, że jestem jakaś przewrażliwiona, ale wyobraźcie sobie, że kogoś masujecie, trzymacie tą kostkę w dłoni, ona wam się trochę w niej roztapia, to wcale nie jest przyjemne. Naprawdę, ten kosmetyk klei się wam do rąk i czujecie się nie komfortowo.

A co jeśli bym chciała aby role się odwróciły? Mam przekazać partnerowi taką rozmemłaną kostkę w jego dłoń? No way. O nie, nie. Czyli co, taka kostka jest tylko do użytku osobistego? Sama mam się nią masować? Wychodzi na to, że chyba tak i że powinnam się zachwycić jej właściwościami nawilżającymi. Tylko wiecie co? Ja nie chcę. Nawilżać to ja się wolę balsamami, masłami w normalnej formie. To mnie miało MASOWAĆ, a ja nie lubię masować się sama, od tego mam np. mego mężczyznę lub nawet siostrę, a ta kostka się wtedy nie sprawdza.

Po drugie produkt zapakowany jest w taką przezroczystą folię mi to wygląda na kuchenną. Po pierwszym masażu nagle orientujemy się, że w sumie to nie ma gdzie tej kostki odłożyć... Może ktoś powie, że się czepiam, no ale sorry, dla mnie oczywistym rozwiązaniem jest dodanie jakiegoś pojemnika na taką kostkę.

Po trzecie ciało po masażu rzeczywiście jest nieźle natłuszczone, ale to wszystko wchłania się potem wieki. Nawet po trzydziestu minutach materiał koszuli nocnej czy piżamy potrafi się kleić. Nie wiem czy mam się umyć czy cieszyć się że rano będę taaaka nawilżona.

Generalnie może sytuację uratowała by jakaś fajna metalowa rączka, na której umocowana byłaby taka kostka oraz pojemnik na przechowywanie. Aczkolwiek wciąż nie jestem pewna bo ani zapach ani tak naprawdę doznania podczas masowania mnie nie porwały. Do tego wciąż gdzieś tam toczy się ten temat higieny i w tym aspekcie ponowne użycie takiej kostki też jest dziwne. No nic. Znam naprawdę ŚWIETNE produkty Full Mellow, jak chociażby peeling do ust, w którym się zakochałam. Jednak ten produkt zdecydowanie do świetnych nie należy. Shit Happens.






DODATKOWE INFORMACJE

 Full Mellow: Tak pisze o sobie:
"Full Mellow to mały raj, który jest pełen cudownych aromatów, barw, naturalnych olejków, maseł i innych dobroci, które dała nam Matka Natura. Wszystkie kosmetyki wytwarzane są w Wielkiej Brytanii. Znajdziesz tutaj ręcznie robione kosmetyki do pielęgnacji i kąpieli, naturalne mydła, świece i woski zapachowe oraz wiele innych małych dzieł sztuki."


Cena i Dostępność: Niestety to rzadki przypadek kiedy niewiele mogę wam powiedzieć. Moja kostka przyszła do mnie w pudełku Beauty Box , które zresztą dostałam w prezencie od Full Mellow. Na stronie sklepu nie mogę znaleść jej osobno. W ogóle  nie rozumiem, czemu niektórych produktów dostępnych w Beauty Boxach nie można kupić oddzielnie. Informacje od Pani wykonującej kosmetyki też ciężko dostać. Z całym szacunkiem oraz sympatią do marki ale niestety odpowiedzi na wiadomości mailowe ani na Facebooku się nie doczekałam.












A wy miałyście kiedykolwiek jakąś kostkę do masażu? Ja na pewno jak narazie mówię im stanowcze "nie"  ;]

Przypominam wam też moje drogie królowe i władczynie blogosfery, że jesienny sezon akcji Celebruj Chwile trwa jeszcze tylko do 12 października :) Ja mam zamiar zmieścić jeszcze dwa posty :D Poza tym jestem oczarowana ilością i jakością waszych dotychczasowych wpisów. Będzie co podsumowywać :*



Buziaki


48 komentarzy:

  1. pierwsze słyszę o takiej czadreskiej kostce do masażu :) ale chyba u mnie też by się nie sprawdziła ;]

    OdpowiedzUsuń
  2. A wydawała się taka rewelacyjna. Ja także słyszałam wiele dobrego o tej marce,ale na swoją przesyłkę do testowania czekam już raptem dwa miesiące od podania adresu do wysyłki... na maile także zgodzę się,że odzewu brak...może jednak stanie się coś i otrzymamy odpowiedzi:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aż tyle? No to rzeczywiście sporo. No niestety brak odpowiedzi jest niemiły :]

      Usuń
  3. A już myślałam, że to będzie kolejna pozytywna opinia. Powiem szczerze, że ciekawily mnie takie kostki. W swojej ofercie ma je też np bomb cosmetics, ale wydawały mi się takie niepraktyczne. Pewnie użyłabym 2 razy i poszła by w kąt.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są wręcz bardzo niepraktyczne, przynajmniej dla mnie :)

      Usuń
  4. Wyglądała tak bajecznie, że brałabym w ciemno, a tu widzę klops... Szkoda, bo mi się takie ziarenka kawy bardzo podobały, ale widzę, że nie jest to szczególnie praktyczna rzecz, a wręcz może zirytować.

    OdpowiedzUsuń
  5. Takie wynalazki są u mnie zbędne ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jak tylko zobaczyłam ziarenka kawy, to pomyślalam, że musi być super. A tu niespodzianka... ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie lubię zapachu kawy. :D
    Tylko do 12? Myślałam, że do 20, a mam jeszcze ze dwa tematy. :D Zrobię jeden. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, nie do 12 od początku było. Wiem, że dwa tygodnie to trochę krótko, ale co ja poradzę jak kolejna okazja do świętowania za pasem? :)

      Usuń
  8. Szkoda, że nie okazała się lepsza ;) ja nigdy nie miałam żadnej kostki do masażu i jakoś mnie do nich nie ciągnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Niby produkt wyjątkowy, a się nie sprawdza :( Mnie by chyba przeszkadzały też te ziarenka, za twarde. Ja męża masuję (on mnie też) samoróbką w postaci masła kakaowego zmieszanego w kąpieli wodnej z olej kokosowym - zapach delikatny, natłuszcza ładnie i dosyć szybko się wchłania w skórę. Trzymam w tym słoiczku, w którym robię. Mąż lubi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Całkiem ciekawa samoróbka :) Mi się dosyć fajnie masowało np masłem kawowym ale w normalnej postaci :) Nie w takiej kostce.

      Usuń
  10. Wygląda zachęcająco, ale niestety czasami nie wszystko co ładne - znaczy dobre ; )) Dobrze, że bronią się innymi produktami.
    Pozdrawiam i zapraszam do nas

    OdpowiedzUsuń
  11. Powiem szczerze, że to także nie dla mnie wynalazek :)
    Trzymam za Ciebie kciuki! Obyś dostała pracę o którą walczysz :D
    A ja nie wiem czy się wyrobię z akcją, bo nie mam kompletnie pomysłu, a nie chcę się powtarzać z innymi uczestniczkami :( Ale zobaczymy, może jeszcze coś wpadnie do głowy ciekawego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, powiem, że praca jak każda inna nic specjalnego, ale marzę żeby jakakolwiek była.
      :)

      Usuń
    2. No to jasne :) Dlatego życzę Ci abyś ją dostała :) :*

      Usuń
  12. Ja juz jutro albo w piatek tez posta zamieszcze. Musze jeszcze jesienna kreacje wyjsciowa obfocic! ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Też miałam o nim mieszane uczucia :S Co prawda dla mnie był świetny jeśli chodzi o nawilżenie, bo nie czułam się tłusto, a właśnie wreszcie dobrze nawilżona, no i w ogóle mnie nie bolało jego używanie. Natomiast zapach i te ziarenka kompletnie nie przypadły mi do gustu. Z tego co wiem, firma wyłapała negatywne opinie na temat tej kostki i robią nową wersję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak ? No to fajnie, że poprawiają tę kostkę, szkoda że wiem to od Ciebie a FullM na żadne maile nie odpisuje. Nawet kiedy wcześniej pytałam o coś innego.

      Usuń
  14. ja też nie pisałam o niej pozytywnie

    OdpowiedzUsuń
  15. A ja tam wolę olejki do masażu :P

    OdpowiedzUsuń
  16. wygląda tak smakowicie :D kurcze czym tym sklejasz te zdjęcia, że wyglądają tak superaśnie :D? i jeszcze ten super podpis :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A dzięki, miło mi że Ci się podoba. Najpierw obrabiam sobie zdjęcia w Photo Scape (bardzo prosty program po polsku) no wiesz generalnie wyostrzam itp, bo bez tego zdjęcia moim aparatem to tragedia. A potem zdziwisz się ale sklejam je w takie kolaże w Paincie :D
      Czcionki sobie ściągam z Internetów, rozpakowuję w odpowiednim folderze w panelu sterowania i potem już mam je w Photo Scape. Potem tylko do takiego kolażu zrobionego w Paincie dodaję te napisy. :) Trochę schodzi, ale ja w ogóle dużo czasu poświęcam na dopracowanie notki. :)

      Usuń
    2. serio w paincie :D? no kuźwa nie jestem , aż tak utalentowana :D taka postawa się chwali :D

      Usuń
  17. A takie cudo a tak słabo :D Szkoda, że się tak Tobie, bo w sumie świetnie się prezentuje i zachęca do zakupy :) Przynajmniej ja chciałabym ją mieć, gdyby nie ta recenzja :D
    Achy z akcji celebruj chwilę to i ja jestem dumna, że napisałam aż trzy posty i w sumie nie wiem czy nie dojdzie trzeci :D jeśli można wziąć udział dwa razy w tym samym temacie, bo u mnie znów lakierowo będzie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie, że możesz jeszcze raz napisać coś lakierowego, ja się tylko będę cieszyć :D

      Usuń
  18. Wyglądem zachęcała ta kosteczka nie ukrywam, wystające ziarenka kawy itd. Jednak samo opisane działanie tej kostki nie przekonało mnie do bliższego poznania.

    OdpowiedzUsuń
  19. wyglądała fajnie i na tym się niestety skończyło
    okazała się porażką :(

    OdpowiedzUsuń
  20. Szukasz pracy? Ja też. Wysłałam z 20 CV i na razie pupencja... no czekam i szukam dalej ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj moja droga, to ja chyba jestem po jakiś dwustu... Jest koszmarnie. Najgorsze jest to, że nikt nawet na rozmowy nie zaprasza. :]

      Usuń
  21. No właśnie jesteś pierwszą osobą,która krytykuje tą firmę,szkoda,że kostka nie trafiła w Twoje gusta.Zgodze się też z Tobą,że powinno być lepsze opakowanie niż tylko taka folia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No bo tak to ja muszę za każdym razem tą kostkę owijać w swoją nową folię, w ogóle potem to beznadziejnie wygląda. :]

      Usuń
  22. Szkoda, że się nie sprawdziła. Mi się takie kostki do masażu wydawały mało praktyczne, ale kawowe kosmetyki uwielbiam, więc kto wie czy i tak bym się na taką kostkę nie skusiła z ciekawości. Na szczęście Twoja recenzja mnie utwierdziła w przekonaniu, ze kostki nie są zbyt fajne, pozostanę przy olejkach:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczerze odradzam, przynajmniej u mnie forma kostki się w ogóle nie sprawdza. :)

      Usuń
  23. Ja wolę ich peeling kawowy w kostce, chociaż też jestem zdania, że mogli pomyśleć o jakimś pojemniczku na niego ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Kostki mnie nie kręcą, ale za rozmowę trzymam kciuki.

    OdpowiedzUsuń
  25. Wygląda ciekawie, ale ja ogólnie nie bardzo lubię taki kostki, którymi się masuje ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. jak ona pięknie wygladaa! chce chce chce!

    OdpowiedzUsuń
  27. No cóż, każda firma ma lepsze i gorsze produkty. Takie kostki nigdy mnie nie przekonywały, więc nie jest do końca zaskoczona Twoją recenzją ;)

    OdpowiedzUsuń
  28. A ja nie znam tej firmy.. Chyba muszę nadrobić zaległości :) Trochę szkoda, że się nie sprawdziło. Nigdy nie używałam takich specyfików i jakoś szczególnie mnie do tego nie ciągnie. Tłusta warstwa, która się wchłania całe wieki? Nie dziękuję ;D Ale skład ma fajny, nie powiem, że nie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A bo ta firma jest młodziutka i w ogóle dopiero raczkuje. Ale niektóre kosmetyki mają super i wszystkie składy takie naturalne. No ale jak widać i buble się zdarzają każdemu :)

      Usuń
  29. Ja nie mam weny na tą edycję, znaczy miałam ale zgubiłam ;D jako masażystka powinnam być zainteresowana tego typu produktami ale widzę po kształcie, wyglądzie że w ogóle to się nie nadaje ;)

    OdpowiedzUsuń
  30. hmm no prezentuje się fajnie, ale mnie pewnie też by wkurzało takie masowanie kostką, która w dodatku wolno się rozpuszcza...

    OdpowiedzUsuń
  31. Jak zobaczyłam zdjęcia to pomyślałam super bajer, milutki masażyk ^^ A tu czytam i co akapit to sobie wyobrażam jaką byłoby to masakrą..

    OdpowiedzUsuń