Pierre Rene Baza pod Makijaż Smoothing Cashmere

Hej Dziewczyny!

Mój laptop spłatał mi psikusa i postanowił się popsuć. Przez niego przez ponad tydzień odłączyłam się od świata blogowego przez co nie zrobiłam np. notki rocznicowej, podróży przez Jokolandię czy głosowania na Pin Up ;) Miałam ochotę ukatrupić do końca tą małą wredotę (laptop), ale jak do mnie wrócił do zdałam sobie sprawę, że tęskniłam :D  Nie przedłużając, dawno nie pisałam recenzji, na prawdę chce już to zrobić. Zapraszam :)

 
Pierre Rene Baza pod Makijaż Smoothing Cashmere

Baza przywędrowała do mnie we współpracy ze sklepem internetowym Wizaż24 po czym została przetestowana w warunkach codziennych jak i ekstremalnych takich jak dwa wesela. Wiem już o niej wszystko. A teraz podzielę się tą wiedzą ;) Czytajcie dalej.







Moja Opinia:

Z bazami to jest tak, że nie każdy ich używa. Wiele kobiet uważa je za zbędne, zazwyczaj są to te, które bazy nigdy nie miały. Też kiedyś do nich należałam :) Do tej pory pamiętam swój pierwszy taki kosmetyk. W trakcie używania wydawało mi się, że dużych efektów nie ma, a jak się skończył to nagle zauważyłam tę wielką różnicę w wielu aspektach. Dziś mogę wam powiedzieć, że bez bazy to nie to samo. A ta z Pierre Rene jest całkiem niezła.

Baza całkiem fajnie przedłuża trwałość makijażu. Kiedy używam jej w zwykłe, rutynowe dni bez większego upału czy wysiłków fizycznych mój makijaż trzyma się praktycznie cały dzień. Tutaj baza spisuje się świetnie. Jeśli chodzi o ekstremalne sytuacje jak większe upały czy całonocna impreza jak na przykład wesele jest dobrze choć cudów zza siedmiu gór nie ma. Jednak temperatura i huczna zabawa robią swoje. Makijaż rzeczywiście i tak lepiej wygląda niż bez bazy, ale w środku nocy miałam ochotę poprawić podkład, korektor, puder itp... Choć szczerze? Nie wiem czy jakaś baza poradziła by sobie przez całą noc zabawy, zwłaszcza upalnej? Hmm jeśli tak to wątpię, że mnie na nią stać :D

Oprócz tej podstawowej kwestii jaką jest przedłużenie trwałości baza świetnie wygładza cerę za co chyba najbardziej doceniam tego typu kosmetyki. Różnica w nakładaniu podkładu z bazą a bez jest ogromna zwłaszcza z podkładami, które wcześniej opornie się nakładały.  Taka wygładzona buźka po zrobieniu pełnego makijażu wygląda też bardziej świeżo niż zazwyczaj :)

Wiem, że wiele osób boi się używania baz silikonowych ze względu na ich tendencję do zapychania skóry . Ja na szczęście nie widzę u siebie różnicy w stanie cery, więc baza nie powodowała u mnie żadnych nieprzyjemnych zmian :) Gdyby ktoś chciał wnikać w szczegóły to powiem, że mam cerę tłustą a bazę nakładam zawsze po wykonaniu już wszystkich czynności pielęgnacyjnych łącznie z nałożeniem kremu. Jeśli się boicie o wypryski, bo nie wiecie jak reagujecie na bazy silikonowe, może warto najpierw sięgnąć po próbki i sprawdzić? :)

Z technicznych spraw dodam, że opakowanie charakteryzuje się prostym i świeżym designem, wygląda hmm tak profesjonalnie? Podoba mi się. I co najważniejsze kosmetyk wyposażony jest w pompkę co jest chyba najlepszym rozwiązaniem z możliwych.


Wydajność: Przez opakowanie nie widać zużycia, ale z doświadczenia powiem wam, że wszelkie bazy silikonowe są bardzo wydajne. Ja nakładam bazę często bo jakieś trzy razy w tygodniu albo więcej, a jedno opakowanie zazwyczaj mam przez jakieś 4-5 miesięcy. (mówię o takich bazach o zbliżonej pojemności. 

Cena i Dostępność: 22,10 zł za 30 ml. Produkt można zakupić w sklepie internetowym Wizaż24 a baner przeniesie was do zakładki z bazą :)


http://wizaz24.pl/pierre-rene-smoothing-cashmere-make-up-base-baza-pod-makijaz-p10493

Przy okazji na Wizaż24 trwa właśnie promocja na lakiery Essie ! :)


Skład: Cyclopentasiloxane, Dimethicone Crosspolymer, Dimethiconol, Vinyl Dimethicone Crosspolymer, Dimethyconol, Isohexadecane, Dimethicone Tocopheryl Acetate, Parfum, Benzyl Salicylate, Hydroxyisohexyl 3-Cyclohexene, Carboxaldehyde, Butylphenyl Merhylpropional, Linalool, Hexyl Cinnamal, Phenoxyethanol, Methylparaben, Propylparaben.







Ps. Co do wstępu Podróż przez Jokolandię pojawi się wkrótce mimo tego, że wcięło mi połowę zdjęć z niej. Myślę, że notkę rocznicową mimo wszystko też powinnam zrobić ot tak symbolicznie :) Ale dajcie mi czas. Uff cieszę się, że już z wami jestem, wiecie już troszkę co u mnie, mam nadzieję, że mi się też powoli uda ogarnąć co u was :)


Pozdrawiam 



--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Zapraszam na Rozdanie Jubileuszowe :)




44 komentarze:

  1. Rzadko stosuję bazy.. Ale bardzo się cieszę, że już jesteś, bo no lipa była... jak Cię nie było :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie z bazami podobnie - rzadko po nie sięgam, choć czasem się uprę i używam ;)

      Usuń
  2. ja jestem miłośniczką silikonowych baz;)

    OdpowiedzUsuń
  3. no wlasnie :P Mnie to chyba ta baza zapycha :) Kupiłam ją w Intermarche na stoisku Pierre Rene. Na krem co prawda jej nie nakladałam ale w takim wypadku spróbuję i sprawdzę jak podziała tym razem :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nigdy nie używałam bazy, chyba czas to zmienić ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja kiedyś miałam bazę matującą od Marizy i była dobra. Przestałam używać baz, bo makijaż mam na twarzy zazwyczaj krótko, więc nie czuję potrzeby :D

    OdpowiedzUsuń
  6. A ja tam mam bazy ale jakos zakochana nie jestem : ( wiec narazie to co mam mi styknie ; )

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja jestem jedną z tych osób, które bazy sobie odpuszcza. Miałam co prawda z Daxa kiedyś, ale jakoś nie bardzo mi podeszła.

    OdpowiedzUsuń
  8. Słaba ze mnie makijażystka, więc bazy oczywiście jeszcze nie miałam :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Bazy to jeden z tych kosmetyków, których nigdy nie polubiłam. Dodatkowa warstwa, która utrudnia skórze oddychanie ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja póki co szaleję z bazą pod cienie, ale na taką pod makijaż też mam dużą ochotę. Myślę, że to będzie właśnie ta :) ,

    OdpowiedzUsuń
  11. ja właśnie zamówiłam przy okazji zamówienia w jednym ze sklepów bazę L'oreala ale jeszcze nie odważyłam się wypróbować :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Generalnie baz pod makijaż nie powinno się nagminnie używać, bo efekty uboczne nie pojawią się po miesiącu czy dwóch a znacznie dłuższym czasie użytkowania. Baza to kolejna warstwa CZEGOŚ na twarzy, ja tam bym ją używała tylko na specjalne okazje :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Generalnie ja używam baz od paru lat i wciąż nie widzę tych skutków ubocznych. ;>

      Usuń
  13. Ja uzywam bazy od Dax Cosmetics Cashmere i jest niezła polecam ze swojej strony

    OdpowiedzUsuń
  14. Żałuję, ale nie mogę stosować takich produktów, u mnie silikony na twarz=mega wysyp niespodzianek (chociaż w sumie to by już niespodzianki nie były, bo bym o nich wiedział wcześniej:D). Nawet z bazą pod cienie muszę uważać, bo ostatnio za daleko nią poza powiekę wyjechałam i męczyłam się z krostką przy oku.
    Też podoba mi się opakowanie, naprawdę wygląda na eleganckie i profesjonalne, jakbym miała zgadywać cenę patrząc tylko na nie to strzeliłabym sporo wyższa kwotę, niż kosztuje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mi się wydawało, że ta baza będzie więcej kosztować a tu taka miła niespodzianka :)

      Usuń
  15. Używam bazy KOBO i jestem zadowolona. Tej Pierre Rene nie miałam, ale bardzo lubię ich kosmetyki :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Przerażają mnie te wszystkie silikony na początku składu ...

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja póki co używam z Lirene i jestem zachwycona z niej ! :D Jest to moje któreś z kolei opakowanie i póki co nie zamierzam jej zmieniać ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A tej z Lirene jeszcze nie miałam :)

      Usuń
  18. No w końcu, bo zastanawiałam się, dlaczego Cię nie ma :D Wczoraj przeszło mi przez głowę, że jakimś cudem usunęło mi Ciebie z obserwowanych.. Dzisiaj wchodzę i jest post ;))
    Bazy użyłam kilka razy i uznałam, że jest mi zbyteczna - podkład rzadko nakładam, a korektory trzymają mi się tyle, ile chcę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem żyję, pisałam na FB z innego kompa że mnie nie będzie, ale wiadomo jak to FB posty nie docierają do wszystkich. :)

      Usuń
    2. No tak posty docierają do garstki ostatnio i przez to prawie w ogóle nie wchodzę na fb blogowego - raz na 2-3 dni... Nieważne! Ważne, że już jesteś :)))

      Usuń
    3. No niestety. Głupi Facebook ;]

      Usuń
  19. haha, ja właśnie należę do tych, którzy uważają bazy a niepotrzebny wydatek, bo jej jeszcze nie miałam. stety lub niestety jestem coraz bliżej kupna, a Ty zachęciłaś mnie do tego jeszcze bardziej :P

    OdpowiedzUsuń
  20. Jeszcze nie używałam bazy pod makijaż ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Rzadko wykonuję makijaż dlatego w moich zbiorach kosmetycznych nie ma ani jednej bazy.

    OdpowiedzUsuń
  22. nie używam baz pod makijaż z reguły - choć nie raz był wyjątek bo miałam krem-bazę z Celi teraz w biedronce jest nawet :D I bardzo lubiłam go :)
    I w biedronce widziałam ostatnio właśnie mleczko z Celi chwalone przez Cb. ostatnio :)
    Dobrze ze jesteś bo pusto bez Cb :****

    OdpowiedzUsuń
  23. Miło mi :) Jestem już jestem :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Rozglądam się ostatnio za jakąś fajną bazą, ale jakoś nie mogę się na żadną zdecydować.

    OdpowiedzUsuń
  25. Ja kupiłam pierwszą w życiu bazę z W7 i zauważyłam tylko lekkie przedłużenie makijażu. Koniecznie muszę sięgnać po Pierre Rene, bo te kosmetyki się u mnie sprawdzają i mam nadzieję, że z tą bazą będzie tak samo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też bardzo się ostatnio lubię z Pierre Rene zwłaszcza z genialnym pudrem ryżowym :)

      Usuń
  26. Używam tej bazy od czasu do czasu. Polubiłam się z nią :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Kiedyś na pewno wypróbuję :) Teraz się jaram bazą Celii upolowaną w Biedrze, jest świetna, super matowi, a cera staje się satynowa i gładka, rewelacja :) Buziaki :-*

    OdpowiedzUsuń
  28. Ja mam od niedawna baze silikonowa z wibo i jestem z niej zadowolona. Niestety nie mam porownania z innymi bazami tegi typu, bo nigdy nie uzywalam tego typu kosmetykow i w sumie obecnie tez uzywam sporadycznie...

    OdpowiedzUsuń
  29. mam ją, nie używam jej często tylko na jakies okazje, ale spisuje sie calkiem fajnie:)

    OdpowiedzUsuń