Totalna Porażka czyli Narzutka z Shein


Witajcie
 
Ci z was, którzy zaglądają na mojego bloga od czasu do czasu pewnie wiedzą, że współpracowałam z różnymi azjatyckimi sklepami i pokazywałam wam swoje zakupy oceniając zgodność z opisem oraz opisując swoje wrażenia. Zwykle byłam bardzo zadowolona, jeżeli pojawiał się problem to z długością, ponieważ jestem wysoka, a jak wiemy Azjaci zdecydowanie nie. Oprócz tego było raczej dobrze. To co przyszło do mnie ostatnio z Shein to prawdziwy ewenement. Szmatka? Ścierka? Czy Homo Niewiadomo? Co to jest?! :D


Narzutka z Shein



Zdjęcie wyżej być może nie zapowiada jeszcze tego co za chwilę nastąpi. Jednak zacznijmy od tego czego oczekiwałam? Uwielbiam narzutki, cardigany itp. Potrafią odmienić stylizację, są luźne i zakrywają sylwetkę, jeśli mamy na to ochotę, oraz potrafią być oryginalnym dopełnieniem stroju. Na zdjęciach Shein znalazłam taką wyjątkową wydawałoby się sweterkową narzutkę w nietuzinkowym wzorze i z wyrazistym różem jako przełamaniem nudy. Jednak prawda była znacznie inna... Jaka? Zobaczcie same czytając dalej. :)





Ja się pytam: CO TO JEST?!  Czy oni mieli zdjęcie tej pani i po prostu uszyli coś "podobnego" ? 




 
Jeśli jeszcze nie zauważyliście wszystkich różnic to może wypunktuję:

1.  Zupełnie inny materiał. Sweterek contra ścierka.
2.  Ta z Shein ma nasycone kolory, jaskrawy róż, a szary wygląda jak szary. Moja jest jak sprana szmatka, z przetartymi kolorami, a szary wygląda jak brudny.
3. Ja dla mnie wzorki się różnią, pani ma więcej różu, ja mam więcej brudnego szarego.
4. Nawet szlaczki są inne.
5. Nie muszę chyba objaśniać tych rękawów?



Ja zamówiłam to homo niewiadomo w ramach współpracy, ale gdybym była zwykłym klientem i zapłaciła jakąkolwiek kwotę za to coś byłabym wściekła. Sklep w żadnym wypadku nie powinien sprzedawać czegoś innego niż jest na zdjęciu! I nie chcę tu widzieć w komentarzach durnoty typu "a czego ty się spodziewałaś po azjatyckim sklepie?". Bo nie ważne czy to sklep polski, azjatycki, mongolski czy amerykański. Sprzedawca nie może oszukiwać ludzi. Gdybyście jednak byli ciągle zainteresowani jak narzutka wygląda na mnie, proszę bardzo:





Cóż. Kiedy się ją założy na pewno wiele zyskuje. Ba! Mój mężczyzna widząc ją, a nie wiedząc o tym jaka miała być powiedział, że mi w niej bardzo ładnie. Ale wiecie co? Co z tego? Jako klient ciągle czułabym się oszukana, bo co z tego, że na pierwszy rzut oka nieźle wygląda, jak po dłuższej chwili, kiedy się przyjrzymy widać jak perfidną ma jakość. Nie widać tego, ale dodam, że cała była w nitkach, musiałam ich obciąć co najmniej z pięć. Uwierzcie mi, że z bliska naprawdę wygląda na spraną. Byłaby taka ładna gdyby chociaż nie taki okropnie słaby materiał. Być może nawet mogłabym być zadowolona... ale najbardziej irytuje różnica w zdjęciach. Gdyby ktoś nie widział pierwowzoru mógłby nawet uznać, że przecież jest spoko. Niestety ja zamawiałam coś innego.

Wszystkie zdjęcia katalogowe możecie sobie zobaczyć tutaj -> Narzutka z Shein



Chyba nawet nie ma co pisać jakiegoś szczególnego podsumowania, każdy wszystko widzi. Jako osoba szczera, która chce wam naprawdę doradzić dodam, że nie polecam Shein. Skoro stosują takie nieczyste zagrywki, nigdy nie wiadomo co przyjdzie w zamian za wasze pieniądze. Ja bym, nie ryzykowała. :)





Pozdrawiam Ciepło!




72 komentarze:

  1. No to niezła klapa. Powinni się wstydzić - to dwa różne ubrania. I te rękawy. Po prostu szok. Napisałabym coś więcej, ale... nie wiem w sumie co powiedzieć. Na azjatyckich sklepach kupuję tylko jakieś drobiazgi po $1, żeby w razie wypadku, nie być wiele stratna ;p

    OdpowiedzUsuń
  2. Powiem tak, źle w niej nie wygladasz, ale i tak lipa.

    OdpowiedzUsuń
  3. Często kupując rzeczy w tego typu sklepach, przychodzą rzeczy podobne do tych ze zdjęcia. Nie takie same ;p

    OdpowiedzUsuń
  4. jak zwykle coś, słyszałam że to często się zdarza że rzeczy wyglądają zupełnie inaczej, a szkoda, bo podobały mi się niektóre kurtki. Tyle że skoro nie wiem co dostanę to nie wiem czy chcę za to płacić

    OdpowiedzUsuń
  5. Niestety produkty na zdjęciach zazwyczaj wyglądają dużo lepiej, co zrobić. Taki urok internetowych zakupów :) Buziaki Kochana :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czy ja wiem? Pierwszy raz mi się zdarza, a robię zakupy w internecie chyba częściej niż w stacjonarnych. :)

      Usuń
  6. Wiesz najgorzej w niej nie wygladasz a ze zdjecia podrasowane coz czasem tak bywa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te zdjęcia nie są podrasowane, przecież to inna narzutka :/ inny wzór, materiał, rękawy.

      Usuń
  7. No to nieźle Ci się trafiło :/ Ja mam w miarę dobre zdanie o tym sklepie. Póki co nie trafiłam na jakieś tandetne szmatki i moje rzeczy wyglądają tak jak na zdjęciach katalogowych, ale zazwyczaj zamawiam coś co wcześniej widziałam albo na blogach albo na YT. Jest dużo filmików na YT, w których dziewczyny pokazują swoje zamówienia z zagranicznych stron, wtedy dobrze widać co warto zamówić i jak coś jest wykonane. Ale wiadomo, że takie sklepy są dla wszystkich, a nie wszyscy zajmują się szukaniem realnych zdjęć, tylko po prostu klient oczekuje tego co widzi na zdjęciach. Dlatego zgadzam się w 100%, że sklepy nie powinny sprzedawać rzeczy odbiegających od zdjęć katalogowych, albo niechby robili normalne zdjęcia sprzedawanym przedmiotom, przecież na pewno mają do tego zatrudnionych pracowników.

    OdpowiedzUsuń
  8. zgadzam się z chłopakiem, że ogólnie wygląda bardzo ładnie, ale nie, jak się ją porównuje ze zdjęciami sklepowymi. wtedy widać dużą różnicę i wcale się nie dziwię, że jesteś rozczarowana i zła.
    swoją drogą, też nie znoszę gadania, czego to się nie spodziewałaś po sklepach internetowych (pal licho jakich). i nie chodzi mi o to, że kobieta 50 rozmiar zamawia sukienkę, w której na zdjęciach przerobiona XXXS wygląda oranyboskiejakwspaniale, ale ogólnie. po to są zdjęcia, żeby zobaczyć jak coś wygląda.
    ogólnie, wish wprowadził fajną opcję - dodawania swoich zdjęć produktów.
    polecam.;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Jest piękna, jednak nie darowałabym gdybym zapłaciła jakiekolwiek pieniądze a produkt byłby niezgodny z opisem. :(

    OdpowiedzUsuń
  10. Rzeczywiście narzutka się bardzo różni i też pewnie byłabym zawiedziona, jednak uważam że na Tobie wygląda całkiem fajnie :) Klik - 14,99$ :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana klikniesz w linki u mnie na blogu :
      http://rzetelne-recenzje.blogspot.com/2016/01/nowosci-czyli-zamowienia-z.html
      Z góry dziękuję :)

      Usuń
  11. Na zdjęciu rzeczywiście nie wyglądasz w niej źle, ale na zbliżeniach widać, że jakościowo szału nie ma. No i oczywiście różnice w wyglądzie/wzorze są zdecydowanie widoczne :(

    OdpowiedzUsuń
  12. Mi się bardzo ta narzutka na Tobie podoba. Fakt, powinna być taka jak na zdjęciu. Dlatego ja staram się unikać zakupów przez internet.

    OdpowiedzUsuń
  13. Myślałam, że SheIn nie robi "podróbek# bo z ch zamówieniami nie mam do tej pory problemu. Najgorsze moje, oszukane zamówienie jest z Cndirect.

    OdpowiedzUsuń
  14. No nieźle.. Kurczę, miałam tam coś zamówić, ale podziękuję jak tak...

    OdpowiedzUsuń
  15. Mnie się podoba, uważam, że ładnie w niej wyglądasz a zdjęcia nie wiele się różnią. W przypadku zamówień z azjatyckich sklepów różnice tego co jest na stronie a otrzymanego towaru bywają znacznie bardziej odmienne.

    OdpowiedzUsuń
  16. Generalnie nie wygląda źle, ale to, że jest zupełnie inna niż na zdjęciach mówi samo za siebie...

    OdpowiedzUsuń
  17. mi się podobasz w tej narzutce, kolory są ok, nie ma tragedii. Co do wzoru to też nie narzekałabym bo to źle nie wygląda. Natomiast jeśli chodzi o materiał to już inna bajka :-(

    OdpowiedzUsuń
  18. Mimo wszystko bardzo fajnie w niej wyglądasz. Szkoda, że nie wygląda tak jak miało, ale niestety kupując w internecie czasem się tak zdarzyć może. Osobiście tak nie miałam, ale słyszałam dużo o takich przypadkach.

    OdpowiedzUsuń
  19. Eee, lipa. Dali ciała. Ciekawe, co sobie myśleli? Że napiszesz, że narzutka jest rewelacyjna?
    Jak na razie mam dobre mniemanie o azjatyckich zakupach, byle tylko z centymetrem krawieckim mierzyć siebie i czytać, jak u nich wygląda rozmiarówka - noszę nasze XS/S, czyli często azjatyckie M czy L (a niektóre aukcje jednak używają naszych standardów). Trzeba też sprawdzać z jakiego materiału jest dany ciuszek w opisie, ja skupiam się na bawełnie :) Jeśli opis ubrania nie wyjaśnia moich wątpliwości - odpuszczam.

    OdpowiedzUsuń
  20. o ja ! strasznie mi się ten sweterek podobał na zdjęciach, widziałam go na dresslink :) ale róznica jest widoczna, sweterek kontra jakaś cienka bluzka. Mimo wszystko ladna jest :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Zawsze mnie wkurza, jeśli produkt otrzymany jest inny niż ten pokazany w sklepie. Sama w sobie jest fajna ta narzutka ale zgadzam się z Tobą.

    OdpowiedzUsuń
  22. Jak mówi moja babcia, ladnemu we wszystkim ładnie :-) narzutka rzeczywiście różni się od tej ze zdjęcia,gdyby to był polski sklep, zrobilabym dym

    OdpowiedzUsuń
  23. No faktycznie ten materiał to kiepskawy :/ Też bym nie była zadowolona, ale z daleka prezentuje się całkiem nie źle.

    OdpowiedzUsuń
  24. Faktycznie z jakością nie najlepiej no i odbiega od zdjęć... Szkoda, bo wygląda bardzo ładnie.

    OdpowiedzUsuń
  25. Też byłabym rozczarowana na Twoim miejscu. Wiem jak tandetny materiał potrafi zniechęcić:(

    OdpowiedzUsuń
  26. Wyglądasz w tym bardzo ładnie, ale Ty tak już masz z natury . A co do tego cuda? To jakis syntetyk? Folia? Gdybym

    OdpowiedzUsuń
  27. Wiesz, na Tobie ta narzutka wygląda bardzo ładnie. Podoba mi się jej krój i wzór, ale wolałabym rzeczywiście wyraźne kolory zamiast spranego materiału. Gdybym nie wiedziała, jak miała ta narzutka wyglądać, pewnie by mi się spodobała.

    OdpowiedzUsuń
  28. Kurcze szkoda że Cię tak wykiwali... ale może za jakiś czas uznasz ze nie jest taka zła i Ci podpasuje? :) Mimo to tak się pop prostu nie robi..

    OdpowiedzUsuń
  29. Niestety, przesyłki z takich stron często się tak kończą.. przez co raczej tam nie zamawiam.

    OdpowiedzUsuń
  30. Na Tobie wygląda nieźle chociaż powiem coś, co nie koniecznie Ci się spodoba - na zdjęciu ze sklepu wygląda lepiej. Chińczyki to chytrusy. Oszukują ile się da.

    OdpowiedzUsuń
  31. Szczerze to ta ze zdjęcia jest łądna. ta którą dostałaś wygląda jak to powiedziałaś - jak ścierka. Może i ładnie się prezentuje, ale trzeba być konsekwentnym w tym, co się oferuje do sprzedaży..

    OdpowiedzUsuń
  32. Ty wyglądasz w niej ładnie, ale ona sama solo nie za bardzo...

    OdpowiedzUsuń
  33. to fakt. oszustwo. Dużo kupuję ciuchów z katalogów i jak nie ma dopisku: "produkt podobny" czy jakoś tak to pisze to wtedy oczekuję strikte tego co mam na zdjęciu. W przeciwnym razie zwracam i oczekuję zwrotu gotówki. Niestety zwrot do chin mijałby się z celem, dlatego doskonale Cię rozumiem...
    Zamawiam jedno a dostaję drugie...

    OdpowiedzUsuń
  34. Zamiast swetra przyszła bluza czy bluzopodobne coś wątpliwej jakości. ;)

    OdpowiedzUsuń
  35. Też kiedyś bardzo się rozczarowałam ale na DressLink. Zamawiałam tam już bardzo dużo ubrań i prywatnie i w ramach współpracy, którą zakończyłam kiedy zamiast ''misiowej'' bluzy przysłali mi kawałek czarnej szmaty z nibyuszkami, na dodatek strasznie obłaziła.

    Musze przyznać że mimo wady Ty wyglądasz bardzo ładnie w tej narzutce
    http://blekitnypamietnik.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  36. Szooook, chociaż nie powiem - bo prezentuje się ładnie, ale to nie zmienia faktu, że na zdjęciach jest coś innego i tego się trzymajmy :) Ty zamawiasz to co widzisz a oni wysyłają to co umieszczają :-)

    OdpowiedzUsuń
  37. tak to jest niestety z zakupami przez internet, jednak do twarzy Ci w tej narzutce więc nie ma czego żałować ;)

    OdpowiedzUsuń
  38. niestety widać, że nie jest to ciuch najwyższej jakości :D

    OdpowiedzUsuń
  39. Ostatecznie prezentuje się ładnie na zdjęciu, gdy jest na Tobie, jednak ja nie cierpię niezgodności produktu z opisem i też bym się wkurzyła - zwłaszcza materiałem. Sweterkowa miała być przecież!

    OdpowiedzUsuń
  40. Dlatego nie zamawiam ubrań z tych stron, szkoda "złamanego grosza" :)

    OdpowiedzUsuń
  41. Joczko, to że jesteś śliczną kobietą, sprawia, że narzuta zyskała 100 %! :) Ale materiał jest fatalny, nienawidzę takich szmateksów.

    OdpowiedzUsuń
  42. Ja chyba ze trzy razy nadziałam się w taki sposób na ubrania z tych sklepów ( choć akurat z tego nie) , tak jak piszesz przychodziło zupełnie coś innego niż na zdjęciach :/ Ale wyglądasz w niej dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
  43. Jakoś mnie to nie dziwi, już nie raz się przejechałam na zamawianiu :( jak nie rozmiarówka w plecy to znowu materiały,, wzoru i w ogóle wszystko inaczej...

    OdpowiedzUsuń
  44. Chyba dokładnie tak było, jak pisałaś. Mieli zdjęcie i uszyli coś podobnego :)

    OdpowiedzUsuń
  45. Mimo wszystko muszę napisać, że każdy wie, co w takich sklepach może się trafić :D Jak zamawiam paczki z Chin, to zawsze się zastanawiam, czy w ogóle przyjdą :D

    OdpowiedzUsuń
  46. no rzeczywiście materiał jest inny, ale ogólnie wygląda bardzo ładnie!

    OdpowiedzUsuń
  47. Ładnie z niej wyglądasz! :) Chociaż fakt faktem, różni się od tego co na zdj znacznie ;)

    OdpowiedzUsuń
  48. Nie zamawiam rzeczy z azjatyckich sklepów, chińskich i jakoś tak w ogóle !! Mówiłam już to pewnie :P Wykorzystasz po domu :D jako szmatkę albo narzutkę jak będzie zimno.
    P.S ale nie "pachniała" jak ta sukienka co ostatnio ?? :)

    OdpowiedzUsuń
  49. Zabij mnie, ale mi się mega podobasz w tej narzutce:D Fakt, faktem, że czułabym się strasznie oszukana jako klient, ale powiem Ci, że ja się boję zamawiać na tych azjatyckich stronach.. W realu co pomacasz, to pomacasz i wiesz co i jak, a tam nigdy nic nie wiadomo.. Zawsze mi się takie azteckie wzory z Tobą kojarzą jak coś gdzieś oglądam :D

    OdpowiedzUsuń
  50. Nie powinno być takich różnic, aczkolwiek narzutka ładna :) Ja zawsze dodatkowo sprawdzam zdjęcia dodane przez kupujących.

    OdpowiedzUsuń
  51. JA nigdy nie zamawiałam w tego typu sklepach, ale zawsze jestem zbulwersowana, jeśli produkt jest niezgodny z opisem...

    OdpowiedzUsuń
  52. Ten mankiet to jakaś porażka :D

    OdpowiedzUsuń
  53. Wyglądasz bardzo ładnie, ale rozumiem Twój ból. Kiedyś zamówiłam sukienko/tunikę na allegro, która okazała się ładnym, ale T-shirtem. :P

    ostatnio widziałam filmik z podobnymi spostrzeżeniami o she.in u lamakeupebella, luknij sobie :)

    OdpowiedzUsuń
  54. Bo naprawdę ładnie w niej wyglądasz ;) fason ma fajny i gdybyś nie pokazała zdjęcia ze sklepu każdy by Ci tak samo powiedział ;)niemniej jednak patrząc na oba zdjęcia widać, że nie jest to ta sama narzutka ;(

    OdpowiedzUsuń
  55. lubię takie sweterki ale niestety dostałaś zupełnie co innego... ale tak to bywa z tym azjatyckimi rzeczami :/

    OdpowiedzUsuń
  56. No to odwalili, nie ma co ukrywać. ALE! Mi tam się podoba ta Twoja wersja, może jakbym ją zmacała, to stwierdziłabym, że nie ma czym się zachwycać. Ja w ogóle mam jakieś obawy przed zamawianiem ciuchów online, dopiero teraz się przełamałam i kliknęłam jakiś T-shirt i to też tylko dlatego, że to aukcja charytatywna ;)

    OdpowiedzUsuń
  57. Normalnie katastrofa. Różnice widać aż na dzień dobry naprawdę, a szkoda bo na zdjęciu prezentuje się naprawdę bardzo ładnie, ale jak widać nie zawsze obrazek z sieci odpowiada rzeczywistości.

    OdpowiedzUsuń
  58. Widać po materiale, że jest cienki, a na zdjęciu ze strony jakby sweterkowy. Też czułabym się trochę rozczarowana, ale w sumie nie nazwałabym tego totalną klapą, bo mimo wszystko ładnie Ci w niej :)

    OdpowiedzUsuń
  59. Widziałam ją właśnie w wielu tych sklepikach i strasznie mi się spodobała, dobrze jednak, że trafiłam na Twojego bloga i widzę, że nie warto ją kupować ;/

    OdpowiedzUsuń
  60. Faktycznie, że to coś zupełnie innego ;/ Ale kiszka, też bym się wkurzyła. Na Tobie wygląda ładnie ♥

    OdpowiedzUsuń
  61. ja tylko przeglądam co mają w takich sklepach :) ale zwykle szkoda mi kasy i nic nie zamawiam ;D a ładnemu we wszystkim ładnie to nie widać, że kijowa :D

    OdpowiedzUsuń
  62. Gdybym nie widziała zdjęcia ze sklepu to powiedziałabym że bardzo ładna :) Ale niestety często tak bywa że realny wygląd odbiega od tego jest pokazane na stronie. Ja zamawiam na aliexpress i jak na razie jestem zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  63. Nieciekawa sytuacja, faktycznie 2 inne ubrania :/ Swoją drogą muszę zrobić porządki w swoich ciuchach tak sobie właśnie pomyślałam, bo tam sodoma i gomora :D

    OdpowiedzUsuń
  64. Różnica jest niestety duża! Gdyby różnił je jeden, max dwa detale to jeszcze okej, ale to dwie całkiem inne narzuty. A szkoda, bo ten sweterek ze zdjęcia prezentuje się na prawdę uroczo. A narzutka która przyszła może i wygląda na Tobie okej, ale jednak sama w sobie prezentuje się marnie.

    OdpowiedzUsuń
  65. Ładnie na Tobie wygląda, ale tak się nie robi. Różnica kolosalna!

    OdpowiedzUsuń
  66. Porażka jeśli chodzi o różnicę w stosunku do pierwowzoru, ale na Tobie wygląda ok ;]

    OdpowiedzUsuń