Podróż przez Jokolandię XV


Cześć :) 

Chciałam powiedzieć, że jestem dzisiaj nieszczęśliwa, bo moja idolka Ana Ivanović  odpadła w półfinale turnieju French Open w tenisa. Tak wiem, że tutaj mało kogo to interesuje, ale przecież gdzie indziej mam się wyżalić jak bardzo świat się pomylił? Także tego, skoro już pochlipałam, zapraszam was na co-miesięczną serię czyli fotomix, w tym przypadku majowy. :D



Majowa Podróż przez Jokolandię  (10 stacji)


Stacja I: Bardzo dobrze pamiętam ten wieczór, jeden z pierwszych cieplejszych w tym roku, gdzie zamiast kurtki, mogłam założyć bluzę wybierając się na spacer. Kielecki zalew o tej porze wyglądał na prawdę malowniczo. 





Stacja II: A, że czasem było deszczowo... No dobra totalny ze mnie nerd. Pillars of Eternity zdominowało dużą część mojego wolnego czasu w tym miesiącu. ;D



Stacja III: Takie tam prywatne samoloty podziwiałam podczas jazdy rowerem wzdłuż lotniska w Masłowie. Kto bogatemu zabroni. :)





Stacja IV: Sprytnie jedzenie wrzuciłam w jedną stację, ha! :)
- Pianki czy jak kto woli mini ciepłe lody  <3 
- Na dole te bułeczki z oliwkami, nie wiem jak to się nazywało, ale było na tygodniu greckim w Lidlu, smak oliwki- ser feta, całkiem dobre :)
- Obok też wynalazek z tygodnia greckiego, to miał być kurczak w cieście francuskim, ale było to głównie ciasto francuskie z gdzieniegdzie zapodzianym kurczakiem, słabe i nie polecam. 
- W prawym górnym rogu owoce z błonnikiem i jogurtem naturalnym na kolację dla równowagi haha.





Stacja V: Jak już jesteśmy w temacie jedzenia, to odwiedziłam w końcu małą knajpkę bałkańską, co miałam zrobić już dawno. Knajpka to coś a la bałkański fast food. Jedzenie było w porządku, ale tyłka nie urywa i raczej już tam nie wrócę. Byłam jeszcze z dwoma osobami i mają to samo zdanie. 





Stacja VI: Jak co roku emocjonowałam się konkursem Eurowizji, mam oczywiście wiele zastrzeżeń co do jego zasad działania, ale muzyki można posłuchać prawda? Najbardziej spodobały mi się propozycje Izraela, Estonii, Czarnogóry i Rosji.  Nie mogę przeżyć, że w tym roku chciała startować Doda i Edyta Górniak, dwie świetne kandydatki ze względu na show i wokal, ale NIE, telewizja polska postanowiła wystawić nudne flaki z olejem. Brawo. :] 





Stacja VII: Uwielbiam Cejrowskiego, a po jego stand upie uwielbiam go jeszcze bardziej. Wiem, że ma też wielu anty-fanów, nie będę dyskutować na ten temat, ja jestem nim zafascynowana i już <3 Zainteresowanych jego stand upami powiem, że w ogóle nie żałuję pieniędzy wydanych na bilet i poszłabym jeszcze raz. Na scenie przez ponad godzinę stoi jeden człowiek, nie ma efektów specjalnych ani muzycznych, a Ty ani przez chwilę się nie nudzisz. Śmiałam się co chwilę aż mi łzy ciekły. :) Warto. Dodam, że pan Wojtek zapowiedział, że zostanie po występie do ostatniej osoby, która będzie chciała zdjęcie czy autograf. To się nazywa szacunek do fanów. :)





Stacja VIII: A to jest ciekawa sytuacja. Wracam sobie z przychodni, wyniki badań wyszły źle, naprawdę przygnębiająco, miałam różne czarne myśli w głowie. Idę sobie do domu, idę a tu bach! Pierwsza moja czterolistna koniczynka. Stałam tam sama i śmiałam się jak debil :D bo to wydawało mi się takie znaczące. Ale to nie koniec. W tym tygodniu znalazłam kolejną! Ja nie wiem, czy ten świat chce mi coś powiedzieć?




Stacja IX: Uwielbiam te chwile kiedy koteł wskakuje na moje kolana, co prawda siedzę pod tym kocem po turecku, ale whatever. Kiedyś uważałam psy za lepsze, za bardziej przywiązane do człowieka. Jednak kot też kocha, on po prostu okazuje to mniej entuzjastycznie, inaczej i trzeba zasłużyć na jego zaufanie :).





Stacja X: I na koniec mój najnowszy zakup. Sukienka z Reala za zawrotną kwotę 25 zł. Uwielbiam ją, jakby były jeszcze w innych kolorach na pewno kupiłabym jeszcze dwie. Ona będzie doskonała na lato, jest mega lekka i luźna, a jednocześnie kryje to co trzeba. Ja akurat mam taką figurę, że ramiona i biust mam masywniejsze w porównaniu do reszty i wolę jak są zakryte na korzyść np nóg :).


THE END

Maj, ciężko go nie lubić :) Oprócz stresu związanego ze swoim zdrowiem mogę uznać go za udany miesiąc. Poza tym mój S. wciąż ma zwolnienie ze względu na skręcony staw skokowy i mam go ciągle w domu co też jest całkiem przyjemne :D Ciągle nie mogę ruszyć z biznesem, który mam w głowie ze względu na brak odpowiedniego lokalu do wynajęcia więc to też zaprząta moją głowę, ale będzie dobrze, po coś te czterolistne koniczynki wpadają w moje ręce. :)


Podobała wam się majowa Podróż przez Jokolandię? Jak minął wam ten miesiąc? Opowiadajcie! 


Buziaki


58 komentarzy:

  1. Super ta Twoja Jokolandia :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Sukienka świetna :) Sama chciałbym podobną. Ja ostatnio kupiłam sobie taką dresową spódniczkę też w fajnej cenie 10 zł :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też bym chciała dresową, ostatnio widziałam jakąś dziewczynę na ulicy, ale w długiej dresowej, szarej, no jak to czadersko wyglądało. :)

      Usuń
  3. Zazdroszczę tych koniczynek :) Ja ostatnio namiętnie takie próbuję znaleźć z moją siostrzenicą i niestety na razie wychodzę na oszustkę: "Ciocia, ja myślę że wcale nie ma czterolistnych koniczynek". A przecież pokazanie w komputerze to nie to samo :)
    No i... Mniam! Całuski! Bo właśnie tak u mnie mówi się na te pianki/ciepłe lody :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nigdy nie mogłam znaleść, a nie raz szukałam specjalnie, a te wpadły ot tak przez przypadek :)

      Usuń
  4. Nerwy są bardzo fajne :D koty są dużo lepsze od psów choćby dlatego, że są wredne :D dobrze, że nie tylko ja ulegam pokusom ^^ no i co to za biznes :D?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nerdy miało być :D

      Usuń
    2. E tam ja lubię i psy i koty teraz. :) W ogóle jak bym miała domek z ogródkiem, to na bank ze dwa psiaki bym jeszcze przygarnęła.
      A biznes to na razie tajemnica, nie ma co opowiadać jeśli nie wyjdzie. Nooo może jak znajdę lokal i bedzie blisko otwarcia to coś tam zdradzę :D

      Usuń
  5. Fajny widok nad tym zalewem, wreszcie można wybrać się na wieczorny spacer bez kurtek itp. :P. Na stand up Cejrowskiego też bym bardzo chętnie poszła z narzeczonym i w sumie nie wiem, które z nas by bardziej chciało iść :). Lubię te Twoje podróże i trzymam kciuki za biznes :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój S. też uwielbia Cejrowskiego więc właśnie obydwoje się dobrze bawiliśmy, Niestety nie zostaliśmy na zdjęcia, bo mój S człapał tam o kulach bo ma skręconą kostkę i nie mógłby tyle stać i czekać w kolejce, ale to nic, i tak było super :)

      Usuń
  6. Świetną sukienkę zakupiłaś :) I wszechświat poprzez koniczynki chce Ci powiedzieć, że będzie dobrze! Zdrówka ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Również uwielbiam Cejrowskiego, a sukienka z Reala - rewelacja! Mój ostatni miesiąc był wycięty z życia - nauka, nauka, nauka ;(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że chociaż ta nauka miała pozytywne wyniki :)

      Usuń
  8. Ah te czterolistne koniczynki! :) Zazdroszczę stand upa Cejrowskiego :) Byłam na jego wykładzie na targach turystycznych we Wrocku 2 lata temu, genialny człowiek jak opowiadał :) Potem jeszcze spotkałam go w galerii w Wałbrzychu. Fajnie, bo cierpliwie książki podpisuje, zdjęcia robi (mam z nim 3 :D), zagaduje do każdego.. i pisze humorystyczne książki (co do poglądów religijnych, politycznych się nie wypowiadam, no trudno nikt nie jest idealny) - przeciwieństwo Pawlikowskiej, na której wkładach byłam 2 razy, pani popadła niestety w samouwielbienie i fanów ma w dupie ;]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, że Ty też bardzo go lubisz. Nie raz zresztą widziałam recenzję jego książek na Twoim blogu :) Ja też wychodzę z założenia, że nikt nie jest idealny, podobają mi się jego poglądy, ale nie ze wszystkimi się zgadzam. :)

      Usuń
  9. Polska wystwaiła Kuszynśką bo myśleli że dotaną głosy tylko dlatego, ze jest niepełnosprawna - okrutne ale prawdziwe ;) Ciesz się, że Mans wygrał *.*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to było pewne, że o to chodziło. Z całym szacunkiem do niej, to był dobry występ, ale piosenka mi się w ogóle nie podobała i nie mogłabym jej słuchać na co dzień. W ogóle mnie nie dziwi jej słabe miejsce.
      Wolałabym szalony Izrael :D

      Usuń
    2. Jak to sie mowi 'dupy nie urywala' ;D Izrael nawet mi w pamiec nie wpadl ;D

      Usuń
  10. Cejrowski wymiata :)) uwielbiam jego podróże :) Ja to mam wszystko masywne :(( ale letnie sukienki to mój ukochany strój przy wysokich temperaturach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha no co Ty, na pewno nie. Ja bardzo dużo przytyłam w krótkim czasie i źle się z tym czuję , dlatego wolę ostatnio bardziej obszerne ciuchy. Ale będę walczyć :)

      Usuń
  11. Wydaje mi się, że mamy podobną figurę ;) Te, które mają mały biust, to wolą większy, a te, co mają większy, to go chowają (jak ja) :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No dokładnie, ja też w znacznej większości mam ciuchy zakrywające prawie cały dekolt :D

      Usuń
  12. Zazdroszczę koniczynki! Jakiś czas temu wypatrywałam swojej, ale się nie udało. ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. dobra, skończyłam oglądać Mulan i Aladyna i mogę komentować.:D
    jak wiesz, takie posty to ja po prostu uwielbiam! sukienka jest po prostu obłędna, no... brak słów! i wcale nie masz białych nóg!
    co do Cejrowskiego - to bardzo specyficzny facet, ja jestem wobec niego raczej obojętna, tzn. Boso przez świat czasami lubię sobie obejrzeć, jak już jestem gdzieś, gdzie jest TV (hehehe), ale szanuję go, np. za to, że nie bał się pokazać co myśli o polityce.:) no i kocham książkę, która została wydana dzięki jego (?) wydawnictwu - Japonia w sześciu smakach.:)
    Frosti jak zawsze urocza, wydaje mi się, że urosła? :D
    a czo to się dzieje ze zdrowiem, że wyniki złe? :[
    a koktajle to ja uwielbiam ♥
    huehuehue, neidawno odktyliśmy u siebie lidla, na nogach idzie sie kawałek, ale, ze jeździmy na rowerach, to... choć akurat oliwek nie lubię.:P:D
    ale mają dobre pieczywo <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taaaak, nogi takie ciemne, wyrównany koloryt, takie ładne, BO W RAJSTOPACH hahahahaha :D
      Ja też uwielbiam serię boso przez świat, ale obejrzałam już chyba wszystko co do tej pory wyszło. :)
      I tak Frostełła urosła, teraz to widzę. Nie wiem ile miała dokładnie kiedy do mnie trafiła, ale wydaje mi się, że mogła mieć mniej niż weterynarz przypuszczała? Nie wiem sama, dopiero teraz widzę że jest już chyba dorosłym kotełem, bo nabrała więcej sierści i jest większa ogólnie. :) A nie jest wcale gruba czy coś, po prostu większa. :)
      Ze zdrowiem dupa, bo po tym jak lekarz mnie oświecił że mam niedoczynność tarczycy, to oprócz tego że przez te szalejące hormony tyję niemiłosiernie i puchnę czego nie mogę tego okiełznać, to jeszcze byłam na pierwszym usg wtedy i mam tam jakiegoś guzka w tej tarczycy i trzeba go zbadać, także stres jest i ogólnie samopoczucie dupne. Dziś szukałam jakiś zajęć zumby albo pilatesu żeby się zapisać, bo podobno tylko sport, nie dieta moze jeszcze uratować moją sylwetkę. A badania tego guzka mnie dobijają. No i takie tam, ale będzie dobrze. Humor mi się poprawi jak nie będę obrastać w tłuszcz w nienaturalnym tempie. :D

      Usuń
  14. Wystrój tej knajpy też nie powala. Po jednej fotce trudno oceniać, ale widzę, co widzę...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja wiem, ona miała mieć klimat bałkański, tam jest mapa, na stolikach są bałkańskie gazety, kolorowe płotki, ogólnie nie było tak źle jeśli chodzi o wystrój :)

      Usuń
  15. Bardzo ciekawy post:) Cejrowskiego też bardzo lubię, zabawny gość, taki szczery i bezpośredni. Eurowizję też oglądałam, moimi faworytami były Estonia i Włochy. Występ naszej rodaczki, no cóż. Wydaje mi się, że mamy ciekawszych wykonawców. Pianki wyglądają mega apetycznie. Trzymam kciuki za poprawę zdrowia:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No niestety, na Eurowizję jak dla mnie ta piosenka była bardzo nietrafiona. A szkoda. :)

      Usuń
  16. Lubię te Twoje podróże i szczerze myśle czy nie wprowadzić czegoś podobnego na swoim blogu, ale to mało ważne.

    Wcale nie jesteś nerdem:P Ja też z moim chłopakiem dużą część tego brzydszego maja spędziłam grając z WOW'a :)
    A co do Eurowizji mam to samo zdanie, bo jak to powiedziałam dość niefajnie, a wręcz chamsko że Polska z Moniką jako reprezentantką daleko nie zajadą, ale cóż u Nas jak ktoś na prawdę chce jechać to go nie puszczą.
    Widzę, że mamy podobny gust muzyczny, ale ja się cieszę że Szwecja wygrała od początku bardzo mi się podobała ta piosenka i sam wykonawca :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O proszę, próbowałam grac w Wowa jak jeszcze mieszkałam a w akademiku, ale potem jakoś tak wyszło, że zanim zdążyłam się wkręcić przestałam, ale wiem wiem genialna gra :) U mnie już duża część znajomych miała takie postacie, ze po prostu mi się nie chciało ich doganiać. Tez wiedziałam że ta piosenka zajmie niskie miejsce, niestety nie podobała mi się prawie wcale i nie sądzę żeby kogokolwiek łapała za serce, raczej chodziło o historię wokalistki. :)

      Usuń
  17. Ja nawet nie wiem jaka piosenka na Eurowizji wygrała hahaha :D

    OdpowiedzUsuń
  18. Koteły potrafią przywiązać się do człowieka i to bardzo, coś o tym wiem! sama nie przepadam kiedy pies o dużym gabarycie wyskakuje na ludzi - startuje ich i przewraca! nie znoszę tego! wiem, dziwna jestem, ale mi to nie odpowiada. Natomiast kot dużo spokojniej potrafi to zrobić:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A mi to nie przeszkadza, ja uwielbiam i koty i psy. Sądzę że obydwa dają się kochać tak samo. :)

      Usuń
  19. Co do Eurowizji mam takie same odczucia jak Ty. Flaki z olejem pojechały i znów Polska na szarym końcu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No niestety, nawet nie miałam złudzeń że będzie inaczej. :)

      Usuń
  20. Też uwielbiam ciepłe lody <3 I gratuluję znalezienia czterolistnych koniczynek! Pamiętam, że jak byłam mała, to byłam na łące, gdzie chyba połowa była czterolistnych - nie wiem, co tam ich wtedy tyle narosło :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O masz, to ja pierwszy raz w życiu swoją znalazłam :D

      Usuń
  21. Też oglądałam konkurs Eurowizji i faktycznie wybór naszej reprezentacji nie był zbyt udany. Widzę, że czterolistne kończynki do Ciebie lgną :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żeby jeszcze tak szczęście lgnęło :D

      Usuń
  22. Uwielbiam te comiesięczne podróże!:)))

    OdpowiedzUsuń
  23. Ja w tym roku przegapiłam Eurowizję! Byłam tak zamotana, że nawet nie wiem kiedy się obyła haha. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nigdy nie przegapiam, miesiąc wcześniej zwykle nie mogę się doczekać :D

      Usuń
  24. Mi się wczoraj przypomniało, że dostałam od koleżanki czterolistną koniczynkę ;p Lubię maj, ale nic szczególnego się w nim nie działo oprócz kozackiego odcinka finalnego Agentów T.A.R.C.Z.Y xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest jakiś serial? Właśnie patrzyłam na filwebie, muszę to obejrzeć :D

      Usuń
  25. Ja niestety nigdy nie znalazłam czterolistnej koniczynki ale cieszę się że ty w przeciągu tak krótkiego czasu znalazłaś dwie to musi być dobry znak ;)
    Niestety przegapiłam w tym roku Eurowizję ale może w internecie uda mi się obejrzeć powtórkę ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. Czy ja pisałam juz, ze jestem fanką Twojego kotełka ? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem, ale Frosti śle pozdrowienia :D

      Usuń
  27. 2 koniczynki 4listne, to teraz możesz szczęściem dzielić :)

    Sukienka jest świetna!!!

    Oj napiłabym sie takiego dobrego koktajlu. Musze kupic banany i truskawki i coś zmiksować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najpierw to szczęście musi do mnie przyjść, bo coś go nie widać :D

      Usuń
    2. Pewnie się pomyliło i przyszło do mnie :) ale o tym może już niedługo na blogu powiem słów kilka :)

      Usuń
  28. Nie dobrze, że zdrowie nawala. Miałam nadzieję, że kiedy tu wpadnę dowiem się jak fajnie miesiąc minął bez takich dodatków. Nic to, trzymam kciuki by następne badania wyszły w normie. A na Cejrowskiego miałam ochotę iść w swoim mieście, ale ceny (choć nie pamiętam już jakie były) zwalily mnie z nóg.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta gra fantasy na tyle mnie zainteresowała, że wróciłam do tego postu i zaczęłam za nią googlować. Tak jak się spodziewałam, mój 7-letni laptop nie spełnia wymagań minimalnych. Chlip.

      Usuń