Madame Lambre Tonik Silk Charm

Hej Dziewczyny!

Moje poświęcenie w postaci uruchomienia szarych komórek na najwyższych obrotach  zostało dziś "zdeptane". Czy wy też uwielbiacie ten moment, kiedy przed testem jesteście pewne, że wszystko umiecie, a w trakcie okazuje się, że pytania są wzięte z kosmosu? Taak, to mnie właśnie dziś spotkało. Nie było to miłe, choć nie ukrywam, że jestem tylko człowiekiem , więc perfidnie ulżyło mi, że inni też nie mieli pojęcia o co chodzi :D Razem raźniej.
Wyżaliłam się, a teraz zapraszam na recenzję jakże urzekającego produktu :)


Tonik Silk Charm

Uprzejmie informuję, że tonik otrzymałam w ramach współpracy z Madame Lambre. Moje oczekiwania w stosunku do toniku, to "oczywista oczywistość" czyli tonizowanie.  Oprócz tego pożądane są przeze mnie wygoda, brak uczucia ściągnięcia skóry, przyjemny zapach. Wszystkie dodatkowe bonusy jak zawsze mile widziane :) Czy tonik sprostał moim oczekiwaniom?




Pudełko, w którym otrzymujemy tonik.

Trochę o designie kosmetyków Madame Lambre: Po prostu muszę zacząć od wyglądu produktów Madame Lambre. O ile szata graficzna nie ma absolutnie wpływu na działanie kosmetyku to często w swoich wyborach najpierw na nią zwracam uwagę. Zwyczajnie lubię sprawiać radość swoim oczom i otaczać się pięknem. Takie są dla mnie kosmetyki tej marki. Inspirowane dziełami artystów secesyjnych czyli pełne abstrakcji, motywów roślinnych, zdobnych ornamentów, totalnie trafiają w moje gusta spragnione niebanalności. Jestem zachwycona i oczarowana ich niepowtarzalnym klimatem, którym Madame Lambre emanuje.

 Moja Opinia:

W przypadku toniku sam produkt zapakowany jest w kartonowe pudełko, które widzicie na zdjęciu wyżej. Po otworzeniu wyłania się ślicznie zdobione opakowanie toniku. Niebieskie kwiaty, które na nim widnieją wyglądają jak namalowane farbą, w mojej wyobraźni zrobił to oczywiście jakiś wrażliwy artysta :) Ale wróćmy do rzeczywistości... Całość jest zaopatrzona we wszystkie potrzebne informacje, takie jak skład i uroczą ulotkę (zdjęcie niżej). Napotkałam jednak mały problem... Przy pierwszym otwarciu nie mogłam ponownie zamknąć produktu, górna część nie chciała się nasunąć ponownie blokowana jakby przez zbyt szerokie opakowanie. Nie wiem czy ktoś miał taki problem, ale ja musiałam trochę kartonu z góry obedrzeć, co widać na drugim zdjęciu. Nie wpłynęło to jednak na ogólny wygląd, bo zamknięty tonik wygląda jak nienaruszony. Nie mniej jednak postanowiłam wam o tym wspomnieć :)

Do samego działania toniku nie mam zastrzeżeń, bardzo lubię delikatnie uczucie mrowienia, które towarzyszy przy użyciu produktu. To wszystko odbywa się bez żadnego ściągnięcia skóry, kosmetyk jest delikatny, jak dla mnie kojący. Mam nawet wrażenie, że buzia jest po nim ładnie nawilżona, nie miałabym wcale dużych wyrzutów sumienia gdybym zapomniała potem nałożyć kremu. A przecież takie grzeszki kosmetyczne się zdarzają. Zwłaszcza w weekendowe noce czy poranki. Ale ciii...  (Powiedzcie, ze nie tylko mnie czasem opanowuje niepokonany leń? ).

Jedyne do czego mam tutaj zastrzeżenie to o ile sama aplikacja jest łatwa, zapach przy tym bardzo słabo wyczuwalny, ale przyjemny  to ... Przy kontakcie ze skórą tonik ma skłonność do pienienia się, a ja nie lubię tego uczucia. Na początku przeszkadzało mi to, jednak z każdym kolejnym użyciem przestałam w sumie zwracać na to uwagę. Nie mniej jednak, ja zdecydowanie wolałabym wyeliminować tę dziwną cechę tego toniku. :) 



Cena: ok. 17 zł za 100 ml
Wydajność: Standardowa
Skład: Aqua (woda), Glycerin (nawilża skórę) , Silk Amino Acids, Panthenol ( inaczej serycyna zmiękcza i wygładza skórę), Trideceth-9, Caprylyl Glycol, Peg-5, Ethylhexanoate, Peg-26- Buteth-26, Propylene Glycol, Peg-40, Hydrogenated Castor Oil, Parfum, Disodium EDTA, Methylisothiazolinone, Phenoxyethanol, Sodium Dehydroacetate, Methylparaben, Butylparaben, Ethylparaben, Propylparaben, Isobutyloparaben.



Dostępność: Do kupienia na stronie internetowej Madame Lambre. Baner przeniesie was na stronę sklepu, do zakładki z tym właśnie tonikiem :)

http://shop.madamelambre.eu/index.php?route=product/product&path=61_74&product_id=89






Ps. Wszystkim, którzy poświęcili dla mnie swój cenny czas i wypełnili ankietę z poprzedniego posta serdecznie dziękuję. (wciąż można ją wypełniać- klik) Nie wiem czy jesteście zainteresowani publikacją jej wyników? W każdym razie chciałam tylko powiedzieć, że pewnie nawet nie zdajecie sobie sprawy jak niektórzy z was mnie wzruszyli. Dzięki Kochani :*



Buziaki

58 komentarzy:

  1. Opakowania Madame Lambre jak i Lambre bardzo mi się podobają ;) Tego produktu nie miałam, ale z Lambre mam oliwkowy tonik i używam codziennie- bardzo go lubię ;) Pewnie, że chcemy zerknąćc na wyniki ankiety ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajna, marka, teraz używam czterech produktów, jeden mi trochę podpał, ale reszta super :)

      Usuń
  2. Opakowanie ma naprawdę śliczne, oj tak chcemy zobaczyć wyniki ankiety :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że robię w takim razie jakąś notkę podsumowującą :)

      Usuń
  3. Opakowanie robi wrażeni i działanie też niczego sobie.

    OdpowiedzUsuń
  4. opakowanie jest przepiękne :) niejedna osoba by tylko dlatego to kupiła :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja też zazwyczaj najpierw zwracam uwagę na opakowanie i w tym przypadku na pewno są one wyjątkowe :) Działanie też zachęca do wypróbowanie ;)
    Bardzo chętnie zapoznamy się z wynikami ankiety ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Wydaje mi się, że kiedyś te kosmetyki były jeszcze w Hebe dostępne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj nie wiem, na oficjalniej stronie było tylko info o konsultantkach i sklepie internetowym :)

      Usuń
  7. Ja jestem fanką tych kosmetyków od dłuższego czasu - te opakowania urzekły mnie od pierwszego wejrzenia :) Toniku akurat nie miałam, ale na pewno kiedyś go wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jeśli chodzi o testy mam podobnie :) Tonik ma urocze opakowanie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. opakowanie cudowne :) chociaż raczej parafina mnie nie przekonuje :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Za samo opakowanie już bym go kupiła.
    Niezła ozdoba do łazienki :D
    Co sklerozy podczas testu I lenia- niestety, alejedno I drugie mam...

    OdpowiedzUsuń
  11. bardzo podobają mi się te opakowania ;)
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  12. ja nie miałam problemu z zamknięciem, rok temu używałam ten tonik- zrobiłam sobie przerwę od hydrolatów. całkiem ok.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie? Nie wiem o co chodziło u mnie z tym zamykaniem, ale i ja próbowałam i mój S i nie chciało się założyć ponownie. Może mi się takie trafiło :)

      Usuń
  13. Opakowania tych kosmetyków są wyjątkowo piękne :) Mam krem pod oczy ze spiruliną i jestem w trakcie testów
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też właśnie testuję kremik pod oczy :)

      Usuń
  14. Moje oko ostatnio cieszyło się niezmiernie bo sama poznawałam produkty Madame Lambre:) piękniejszych opakowań do tej pory osobiście nie spotkałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę są wyjątkowe, to się ceni :)

      Usuń
  15. Pudełeczko i buteleczka, odebrały mi mowę, prześliczne :)

    OdpowiedzUsuń
  16. kosmetyki od Madame Lambre są niesamowite :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Hehe żebyś wiedziała razem w niewiedzy raźniej </3
    A co do toniku to czytałam już pare pochlebnych recenzji :) Ale też by mnie wkurzało gdyby tonik się pienił przy aplikacji ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi też się to nie podoba, psuje mi całość tej pięknoty :)

      Usuń
  18. aż sobie "połażę" po tym sklepie. Też lubię kosmetyki w ładnych opakowaniach, eleganckich, magicznych, a nawet jak z kosmosu. W końcu dbanie o sobie to też jakiś rodzaj sztuki ;]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zobacz sobie, zobacz, będę recenzować, ale już Ci mogę powiedzieć, że najfajniejszym produktem dla mnie z czterech, które dostałam jest kredka do oczu :)

      Usuń
  19. Szczerze mówiąc myślałam, że jest sporo droższy :) A tu taka miła niespodzianka, zwłaszcza, ze tonik ma taką ładne opakowanie :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Opakowanie cudowne ! Moze kiedyś wyprobuje kto wie : )

    OdpowiedzUsuń
  21. Podaj wyniki ankiety, chętnie poczytamy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podam, w takim razie, choć na najbliższe dni grafik napięty, ale może wcisnę :)

      Usuń
  22. Właśnie nie lubię tego uczucia, gdy się naumiem bardzo dobrze, przychodzę na kolosa, a tu pytania z przestrzeni kosmicznej...:D

    OdpowiedzUsuń
  23. Opakowanie to ma boskie :) u mnie na twarzy większość toników się pieni i zresztą miceli też więc bym mi nie przeszkadzało :d ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Ich opakowania są świetne, niebanalne i niezwykle atrakcyjnie.
    Akurat tego produktu nie mieliśmy.

    OdpowiedzUsuń
  25. Opakowanie cudowne :) A lakier jeszcze piękniejszy - co to za jeden? :D
    Pokazuj wyniki ankiety! :) A dziś u mnie też ankieta hiehie ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lakier Wibo Experess Grow numerek 487 chyba.. ale raczej tak :)
      Pokażę ankietę, pokażę no już :D

      Usuń
    2. Pięknyyy - uwielbiam fiolety :D Tez kupuje tylko ta serie mam jeszcze z wibo co wygrałam taki w wysokiej butelce nie wiem jaka to seria ;D Nie wiem kojarzysz? i rzeczywiście gorsze. Ja ostatnio miyo polubiłam taki piękny fiolet mam ;D i będę teraz je kupować ;D

      Usuń
  26. Też mi się to zdarza niestety. Ale wiesz co, w zeszłym semestrze miałam egzamin z biologicznych aspektów psychologii, zasiadłam, napisałam, w domu wyliczyłam dobre odpowiedzi, wyszło mi ok. 45% (Zdaje się od 40%), a tu niespodzianka bo dostałam 74%. Nie wiem jak to się stało, przekonana jestem, że tak dobrze mi nie poszło, ale się przecież nie będę kłócić :D

    Kosmetyk ma cudowne opakowanie, ja jednak nie lubię toników, jakoś hydrolaty mnie bardziej przekonują :P Zaskoczyła mnie cena, bardzo korzystna jak na taki kosmetyk!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O chciałabym żeby i mi się ten test tak magicznie wyliczył i w ogóle :)

      Ja też zdecydowanie wolę hydrolaty, ale czasem robię sobie przerwę na jakiś tonik. W ogóle to marzy mi się hydrolat z pomarańczy :)

      Usuń
  27. Piszę z tel, wiec z gory przepraszam za bledy :) ja bardo lubię rzęsy ardell - demi wispes ( jakoś tak, jak bd miala możliwość skorzystania z lapka to podesle Ci linki) i klej duo, który schnie na przezroczysto i go nie widać. Rzęsy trzeba sobie troszkę przyciąć, bo sa za szerokie, wdg swoich potrzeb. Sa z naturalnego wlosia więc nie wyglądają sztucznie, dużo ludzi mi nie raz mowilo, ze mam piękne dlugie rzęsy ;p rzęsy kupuje na allegro max za 10 zl, klej to zależy, myślę, ze do 20 znajdziesz, ale jest bardzo wydajny - od ponad pol roku uzuwam go praktycznie codziennie i dużego ubytku nie widzę, a rzęsy mimo codziennego użytku starczaja mi na jakieś 3?4 MSC. Nie odklejaja się, chyba, ze byle jak przykleje :-) mam nadzieje, ze chociaż troszkę pomoglam, buziaczki :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie pomogłaś kochana, chociażby tym klejem co zasycha na przezroczysty :) Super, bardzo Ci dziękuję :*

      Usuń
  28. niezmiennie fascynują mnie opakowania ich kosmetyków - są piękne :)
    do ankiety zaraz zajrzę, jakoś ją przeoczyłam ;)

    OdpowiedzUsuń
  29. Co jak co, ale opakowania to one mają śliczne ;)

    OdpowiedzUsuń
  30. Opakowania mają rewelacyjne! :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Uwielbiam opakowania tej marki, są przeurocze:)

    OdpowiedzUsuń
  32. Od zawsze podobały mi się opakowania kosmetyków owej marki. Sama miałam możliwość przetestowania produktów z serii Lambre. I również byłam z nich zadowolona :)

    I z niecierpliwością czekam na wyniki ankiety :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie wyniki będę publikować :)

      Usuń
  33. ma piękne opakowanie.. a , że ja jestem wzrokowcem :D

    OdpowiedzUsuń
  34. Opakowania mają cudne, kocham secesję, więc przyznam, że skusili by mnie tylko tym :P Mam ochotę na ich kolorówkę, bo skład toniku mi się średnio podoba , wolę chyba hydrolaty, a do kolorówki mam inne wymagania :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kolorówki mam dwie, kredkę do oczu, która dla mnie jest świetna i całkiem fajny cień do oczu :)

      Usuń
  35. Pierwsze fanty na rzecz zwierzaków już na sprzedaż :)
    http://brokatwspreju.blogspot.com/2014/04/blogowa-akcja-charytatywna-i-wspopraca.html

    OdpowiedzUsuń
  36. Piękny ten tonik i chętnie bym go wypróbowała. Mnie czasem też leń pokonuje, więc nie martw się :D Ja chętnie przeczytam wyniki ankiety :)

    OdpowiedzUsuń
  37. jak dla mnie samo opakowanie już kusi i zachęca do zakupu ;)

    OdpowiedzUsuń
  38. Te opakowanie jest prześliczne,bardzo mi się podoba! :-)
    Świetna recenzja!Widzę że nie tylko mnie ogarnął ten "Niepokonany leń"
    Pozdrawiam Ciepło Martyna :*

    OdpowiedzUsuń
  39. opakowanie jest ładne, ale mam wrażenie, że takie tandetne..

    OdpowiedzUsuń